Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrzebne woda, mydło i mleko

27 czerwca 2018

Pomoc dla powodzian realizują PCK, Polska Akcja Humanitarna, Caritas, media, przedsiębiorcy. Zaczęło się od pomocy przy ewakuacji ludzi. Część nie chciała uciekać. Mimo apeli służb ludzie stali na dachach wieżowców, czekając na zrzuty żywności i wody. Szybko zaczęły się też zbiórki żywności. Ale nie tylko.

- Dziewczynka przyniosła nam maskotkę, dla dziecka, które straciło w powodzi wszystkie swoje zabawki, a chłopiec przyniósł mydło i sok. Jak mówił, dla pieska i dla pana. Bo widział w telewizji, jak temu panu udało się z powodzi uratować tylko psa - opowiada pani pracująca w jednym z punktów zbiórki.

W minioną niedzielę w całym kraju zorganizowano zbiórkę w kościołach. - Mieliśmy już różne akcje, ale takich tłumów jeszcze nie widziałem - mówi ks. Krzysztof Ukleja z Caritas archidiecezji warszawsko-praskiej. Ludzie przynosili konserwy, pasteryzowane mleko, odzież, buty, pieluchy dla dzieci. Były też datki pieniężne. Często wysokie, kilkutysięczne kwoty.

Pomoc trwa i będzie jeszcze długo potrzebna. Wszystkie punkty zbiórek działają. Pomoc dla powodzian zadeklarował prezydent Aleksander Kwaśniewski, przeznaczając na ten cel swoje tegoroczne pensje. Lech Wałęsa z budżetu swojego instytutu wpłaci 20 tys. zł. Minister Marek Belka zarządził "ostry przegląd pozycji budżetowych". Na razie na pomoc dla powodzian w budżecie znalazło się 700 mln zł. Nie przeszedł jednak pomysł podatku dla powodzian od każdego Polaka.

@RY1@i02/2015/053/i02.2015.053.05000030p.802.jpg@RY2@

MGC

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.