Czytelnicy zgłaszają
Mieszkam w Krakowie w kamienicy na parterze. Pod oknem mam trawnik, który powinien być piękną zielenią. Ale to, co się na trawniku dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. Więcej tam śladów psiej obecności niż trawy! Psów u nas jak psów. Ale żeby któryś z właścicieli sprzątnął po swoim pupilu... Kiedy byłem w Anglii, widziałem, jak delikwent, który nie sprzątnął po swoim psie, dostał 50 funtów kary. Gdyby u nas za każdy psi, a właściwie właścicielski wybryk kasa miejska inkasowała równowartość 50 funtów, drugi Wawel byśmy zbudowali.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.