Zniesienie wiz nie wywołało napływu Ukraińców
Od 11 czerwca br. Ukraińcy, którzy mają paszporty biometryczne, mogą wjeżdżać do krajów członkowskich Unii Europejskiej bez wiz. Taki pobyt nie może trwać jednak dłużej niż 90 dni w ciągu 180-dniowego okresu. Obywatele Ukrainy przyjeżdżający w ramach ruchu bezwizowego mogą wykonywać pracę na terytorium Polski pod warunkiem posiadania odpowiednich dokumentów do realizacji tego celu, np. oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy lub zezwolenia na zatrudnienie.
Z danych Urzędu do spraw Cudzoziemców (UdsC) wynika, że od lutego do maja 2017 r. do Polski przybyło 3,36 mln Ukraińców. Natomiast od czerwca do września 3,65 mln osób.
- Zauważalny jest więc nieznaczny, 9-proc. wzrost (o 290 tys. osób). To naturalna konsekwencja rosnącej liczby obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce i odwiedzających swój kraj pochodzenia, a także przyjazdów do letnich prac sezonowych w rolnictwie czy sadownictwie - komentuje Jakub Dudziak, rzecznik UdsC. - Należy też pamiętać, że ruch migracyjny z Ukrainy ma charakter cyrkulacyjny. Oznacza to, że w analizowanych okresach pojedyncze osoby mogły wielokrotnie przekraczać granicę z Polską - zaznacza.
Zainteresowanie legalizacją pobytu wśród obywateli Ukrainy przebywających w Polsce również pozostaje na podobnym poziomie. W ciągu czterech miesięcy bezpośrednio poprzedzających moment zniesienia obowiązku wizowego wnioski o zezwolenie na pobyt złożyło 39,3 tys. osób. Od czerwca do października analogiczne podania złożyło natomiast 41,7 tys. osób (o 6 proc. więcej).
- Liczba składanych wniosków o zezwolenia na pobyt rośnie stale od 2014 r. i wspomniany 6-proc. wzrost wpisuje się w tę tendencję. Ruch migracyjny z Ukrainy do Polski cały czas rośnie, ale zniesienie wiz jak dotychczas nie wpłynęło znacząco na dynamikę tego wzrostu - uważa Dudziak.
- Okazuje się, że obowiązek wizowy nie był dla obywateli Ukrainy barierą, która uniemożliwiała czy utrudniałaby im przyjazd do Polski - mówi dr hab. Rafał Muster z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. - O ewidentnym trendzie wzrostowym moglibyśmy mówić, gdyby liczba Ukraińców wzrosła np. kilkakrotnie, a nie zaledwie o kilka procent - dodaje.
Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu