Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Od zmierzchu do świtu

11 sierpnia 2017

Jeśli pracujesz, kiedy inni śpią, zarabiasz lepiej. Ale to szybko wyniszcza organizm i rodzi frustrację. Nie da się bezkarnie zamienić nocy z dniem

Krzysztof, 30 lat. Dziennikarz w jednym z portali internetowych. Od pięciu lat na nocnych zmianach. Pracuje od 22.30 do 6.30. Przez długi czas baterie przestawały mu działać około 4,5 nad ranem. Twierdzi, że teraz kryzysy już się nie zdarzają, że nauczył swój organizm właściwej samodyscypliny. - Zawsze staram się uciąć sobie drzemkę przed dyżurem. Nie przekraczam też normy maksymalnie trzech nocnych dyżurów w tygodniu, bo czwarty zwykle przynosi kłopoty z koncentracją. Nie piję kawy, pobudzam się głośną muzyką - przebojami z lat 80. i 90. Wiem, że np. jeden z kolegów ustawiał sobie w systemie teksty do publikacji i zasypiał na godzinę w trakcie dyżuru. Ja tego nie robię, bo przecież w ciągu takiej godziny może coś się wydarzyć - opowiada.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.