Rzucić wszystko, by pomóc
Miałam trójkę mam z malutkimi dziećmi, w sumie dziewięć osób. Jestem w kontakcie z kierownik MOPS-u w stolicy, dzwonię do niej, wyjaśniam sytuację, a ona: „Daj mi 10 minut”. I za chwilę mieszkanie dla Ukrainek było załatwione
Ja z Ukrainy. Pszepraszam za moie pisanie, bo nie uczylam polski, ale bardzo chcę, żeby wszystkie Poliaki wieli, że Ukraincy serdecznie dziękują za te pomoc co nam robicze. Rozumiemy i cenujemy to, że zostawiacie swoje sprawy, swoje dzieci w domu i idziecie pomagacz nam Ukraincam i naszym dzieciom. Mnie z 2 dziecmi i moich 2 siostry z dziecmi bardzo fajnie pszejmujom liudzi w Mircze w swoim domu. Nie ma na świecie jeszcze takich slow, aby wyrazić wdzięczność do Poliaków za ich wsparcie” - napisała na facebookowej grupie „Hrubieszów pomaga Ukrainie” jedna z kobiet, które uciekły do Polski przed wojną.
****
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.