Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy płacą za zdrowie rolnika

16 maja 2013

Wbrew nazwie prowizorki są wyjątkowo trwałe. Tak też się stało w przypadku rozwiązań dotyczących składek na ubezpieczenie zdrowotne osób ubezpieczonych w KRUS. Już drugi rok z rzędu rolnicy płacą składki na obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne w zależności od posiadanych hektarów, a nie zysków osiąganych z produkcji na nich. Co więcej, państwo hojną ręką przyznało nowy przywilej właścicielom gospodarstw rolnych poniżej 6 hektarów przeliczeniowych. Polega on na tym, że ta grupa osób zgłoszonych do ubezpieczenia rolniczego leczy się za darmo we wszystkich placówkach mających umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. I to bez względu na to, czy w gospodarstwie mieszka samotny rolnik, czy też wielodzietna rodzina. Czy na polu rośnie zboże, czy też warzywa lub kwiaty. I za te osoby, które nie płacą nic za leczenie, KRUS każdego miesiąca przekazuje do NFZ kwotę 155 mln zł. Pieniądze te pochodzą z budżetu państwa, czyli mówiąc w skrócie z podatków płaconych przez pracowników i właścicieli firm.

Nieco inna sytuacja jest w przypadku bogatszych rolników. Właściciele gospodarstw od 6 ha wzwyż zostali zobowiązani do zapłacenia 1 zł za każdy hektar. Obowiązek ten dotyczy każdej osoby mieszkającej w gospodarstwie, czyli także domowników oraz współmałżonków. Ta grupa rolników z własnej kieszeni płaci na zdrowie 9,5 mln zł miesięcznie. I to nie podoba się rolniczym związkom zawodowym, które zaskarżyły do Trybunału Konstytucyjnego ustawę z 13 stycznia 2012 r. o składkach na ubezpieczenie zdrowotne rolników za 2012 r. (Dz.U. z 2012 r. poz. 123). Twierdząc, że obowiązujące przepisy są niekorzystne dla dużych rodzin władających latyfundiami. Osoby te bowiem muszą odprowadzać składki zdrowotne za każdą osobę ubezpieczoną. I tak oto historia zatoczyła koło. Zaskarżona przez samych rolników ustawa jest bowiem efektem wyroku z 26 października 2010 r. (sygn. akt. K 58/07, Dz.U. nr 205, poz. 1363). Sędziowie uznali wówczas, że art. 86 ust. 2 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 z późn. zm.) jest niezgodny ustawą zasadniczą. Tym samym budżet państwa nie powinien już dalej finansować rolnikom składek na ubezpieczenie zdrowotne. Wyrok ten został ogłoszony 3 listopada 2010 r. Data ta jest ważna, sędziowie TK dali bowiem ustawodawcy 15 miesięcy na przygotowanie nowych rozwiązań. Ustawa jednak nie powstała, w październiku 2011 r. były wybory do Sejmu i Senatu i żadna partia nie chciała stracić głosów rolników, więc sprawę przeciągano, jak się tylko dało.

Kiedy 3 lutego 2012 r. rolnicy mieli stracić prawo do darmowego leczenia, Sejm "rzutem na taśmę" uchwalił przepisy zwalniające część rolników z obowiązku płacenia jakichkolwiek składek na zdrowie. Ustawa miała być na chwilę. Rząd przekonywał, że owa prowizorka będzie obowiązywać do końca 2012 roku. W tym czasie miały zostać przygotowane nowe zasady ustalania składek. Ich podstawa miała być liczona od rzeczywistych dochodów osób pracujących na roli. Ale pojawił się problem. Rolnicy w Polsce nie płacą podatku PIT, a ich dochody są trudne do oszacowania. Tak więc także w 2013 roku rolnicy leczą się za pieniądze podatników. I wszystko wskazuje, że tak samo będzie za rok. Żaden bowiem z resortów nie pracuje nad zmianami systemowymi podlegania ubezpieczeniu w KRUS. A w 2015 roku będą wybory do Sejmu. Trudno więc sobie wyobrazić, że posłowie PSL czy PO podpiszą się pod ustawą, która odbierze części rolników prawo do darmowego leczenia.

Z każdym więc rokiem coraz mniej realne jest wykonanie wyroku TK. Bo to przecież w imię prawa i równości rolnicy powinni ponosić koszty leczenia. Natomiast pracownicy i właściciele firm nie powinni być karani z tego tytułu, że zamiast w KRUS są w ZUS. Tylko kiedy to będzie...

@RY1@i02/2013/094/i02.2013.094.21700020c.802.jpg@RY2@

Bożena Wiktorowska dziennikarz Dziennika Gazeta Prawna

Bożena Wiktorowska

dziennikarz Dziennika Gazeta Prawna

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.