Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W reprywatyzacyjnym (po)trzasku

16 czerwca 2020

A co, pochwalę się! Wygrałem właśnie od znajomego flaszkę dobrego alkoholu. Założyliśmy się bowiem o to, czy Prawo i Sprawiedliwość tuż przed wyborami prezydenckimi odgrzeje lekko już nieświeży kotlecik podpisany „reprywatyzacja”. Dla mnie to było oczywiste. Znajomy twierdził, że temat politycznie już się zużył.

Tymczasem przedwczoraj do laski marszałkowskiej trafił – proszę pozwolić, że złapię głęboki oddech – poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa oraz ustawy o gospodarce nieruchomościami. Niektórzy już mówią na niego „mała ustawa reprywatyzacyjna”, ale ma się on tak do ustawy reprywatyzacyjnej jak ja do baletu.

Główne założenie projektu jest takie: skoro wredny Trzaskowski nie chce wypłacać ofiarom warszawskiej reprywatyzacji odszkodowań i zadośćuczynień (skarży bowiem decyzje wydane przez komisję weryfikacyjną ds. reprywatyzacji), to wypłaci je Skarb Państwa. Z kolei Skarb Państwa pieniądze wypłacać będzie z Funduszu Reprywatyzacji, do którego trafi część środków, które do tej pory lądowały w miejskiej kasie. I samo to rozwiązanie jest niegłupie, ale już utkana narracja o wrednym Trzaskowskim – bałamutna. Wystarczy bowiem przytoczyć słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego z 18 października 2016 r., gdy zapowiadał powstanie komisji. Stwierdził on wówczas, że „oczywiście od decyzji wydanej przez komisję będzie przysługiwało odwołanie do sądu, bo taki jest konstytucyjny standard”. Tymczasem dziś, gdy miasto stołeczne Warszawa ze swojego prawa korzysta, wylewa się wiadra pomyj na Trzaskowskiego. Z jakiego powodu właśnie teraz jest on atakowany – łatwo się domyślić.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.