Zabawa w gonienie inwestycyjnego króliczka
Obóz PiS planuje wykreować spektakularny program inwestycyjny. Brak szczegółów powoduje, że nie wiadomo, na ile będzie to wsparcie dla gospodarki, a na ile marketing polityczny na potrzeby wyborów
„W trudnych czasach trzeba podejmować wielkie wyzwania społeczne i gospodarcze, bo ambitne państwo musi realizować śmiałe inwestycje, jednocześnie dbając o swoich obywateli” ‒ tak zaczyna się spot wyborczy starającego się o reelekcję prezydenta. Plan Dudy, jak ochrzcili go autorzy, ma doprowadzić do stworzenia miliona miejsc pracy i być oparty na czterech filarach: inwestycje strategiczne, lokalne, zdrowie oraz środowisko naturalne.
Plan jest wpisany w kampanię prezydenta, stąd na razie trudno o szczegóły. ‒ W ciągu najbliższych pięciu lat to będą dziesiątki miliardów złotych. Fundusz Inwestycji Publicznych to keynesizm 2.0. Nie tylko ratowanie miejsc pracy, lecz po prostu gospodarki ‒ zapewnia nasz rozmówca z rządu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.