Rząd najpierw przyjął, później poprawił
Projekt kolejnej specustawy koronawirusowej, nazywany tarczą 4.0 (właściwie: projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw), był poprawiany po przyjęciu go przez Radę Ministrów, a przed przesłaniem go do Sejmu. Eksperci wskazują na nieprawidłowość tej praktyki.
Łukasz Schreiber, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, wyjaśnia nam, że chodziło wyłącznie o legislacyjne korekty, do których wprowadzenia członkowie rządu upoważnili urzędników. Chodziło o to, by z jednej strony nie wydłużać całej procedury, gdyż wiele tysięcy Polaków czeka na tarczę 4.0, zaś z drugiej – pozbyć się dostrzeżonych niedoskonałości, jeszcze zanim projektem zajmie się Sejm (wczoraj odbyło się jego I czytanie).
Doktor habilitowany Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z UW, podkreśla, że poprawnym i niewydłużającym nadmiernie procesu legislacyjnego wariantem byłoby zaakceptowanie przez członków Rady Ministrów dodatkowych kwestii, wprowadzonych do projektu ustawy już po jej przyjęciu przez rząd, w trybie obiegowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.