Mało przejrzyste kampanie wyborcze w internecie
Polskie partie raczej nie stosują kontrowersyjnego mikrotargetowania, aby manipulować nastrojami wyborców. Kampania prowadzona w internecie daleka jest jednak od przejrzystości.
Wnioski te płynną z projektu badawczego „Kto cię namierzył” przeprowadzonego przez Fundację Panoptykon, Fundację ePaństwo i firmę SmartNet Research & Solutions. Ponad 6 tys. ochotników zgodziło się zainstalować w swych przeglądarkach specjalną wtyczkę Who Targets Me, która dostarczała informacji na temat targetowania, przeanalizowano też wydatki partii w ostatnich wyborach parlamentarnych i samorządowych. Badanie miało sprawdzić, czy w Polsce również stosuje się mikrotargetowanie, ujawnione w głośnej aferze Cambridge Analytica. Firma ta dzięki danym pozyskiwanym z Facebooka tworzyła profile psychometryczne użytkowników, co było wykorzystywane w kampanii prezydenckiej w USA oraz przed referendum dotyczącym wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Znając wzorce zachowań konkretnych internautów, można precyzyjnie dobierać przekaz, co ostatecznie prowadzi wręcz do manipulowania ludźmi.
Wyniki wskazują, że polskie partie polityczne nie stosują mikrotargetowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.