Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Niebezpieczna gra w klasy

„Bankier z żoną”, obraz Quentina Massysa z 1514 r.
„Bankier z żoną”, obraz Quentina Massysa z 1514 r.
27 maja 2021
Ten tekst przeczytasz w 14 minut

Rząd twierdzi, że Polski Ład wzmocni klasę średnią. Opozycja, że wręcz przeciwnie. Nikt nie ma racji. Celem polityki gospodarczej powinien być nie rozrost klasy średniej, lecz jej kurczenie się

Polski Ład to program budowy klasy średniej dla wszystkich, a nie dla nielicznych – twierdzi premier Mateusz Morawiecki. Coś tu jednak nie gra. Czy premier sugeruje, że wszyscy Polacy będą kiedyś przynależeć do klasy średniej? To się nie klei matematycznie. Żeby być średnim, potrzeba przecież niskich i wysokich. Poważny problem jest też z samym pojęciem klasy średniej. Jest rozmyte, arbitralne i niedookreślone (z początku oznaczało burżuazję, a teraz się mówi, że klasa średnia to wszyscy z rozporządzalnym dochodem o określonej wysokości). Dlatego nie powinno się opierać na nim polityki rozwojowej kraju.

Traktowanie klas społecznych jako realnych bytów połączonych wspólnym interesem to złudzenie statystyczne. Prowadzi do wspierania klasy o wyższym potencjale wyborczym – a więc zazwyczaj tej liczniejszej – kosztem klasy mniej licznej. Jak u Szekspira: „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś/ To są zwyczajne dzieje”. Ale to nie jest jeszcze całość opowieści. Krótkoterminowo na polityce wspierania tej czy tamtej klasy na pewno ktoś zyska, ale długoterminowo stracą wszyscy. Eksploatowana grupa w warunkach demokracji to najczęściej ludzie przedsiębiorczy. To oni nie śpią, żeby reszta mogła.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.