Obejść Ziobrę czy kurs na zderzenie czołowe
Piątkowe obrady okrągłego stołu w sprawie wymiaru sprawiedliwości są wentylem bezpieczeństwa. Ale na razie nikt nie zamierza z niego korzystać
Zamiast rozmów i realnych kompromisów w sporze o sądy politycznie opłaca się przyjąć stanowisko jastrzębi. Sam prezydent Andrzej Duda wierzy, że sprzyja mu to w kampanii. Podobnie opozycja, która przekonana jest, że spór wzmacnia jej kandydata. Pogląd głowy państwa to efekt podróży po Polsce, podczas których pojawia się kwestia sądów.
Symbolem tego twardego kursu PiS jest minister sprawiedliwości. To kolejna kampania wyborcza, w której podnoszone przez Zbigniewa Ziobrę kwestie stają w centrum sporu. – Nie widać jednak żadnego postępu, jeśli chodzi o stan sądownictwa – zwracają uwagę krytycy ministra z obozu rządowego. Od osób związanych z PiS można usłyszeć, że z czasem może pojawić się potrzeba obejścia Ziobry. To jednak przyszłość. Dziś dla PiS i Pałacu Prezydenckiego kluczowe w tej chwili są trzy kwestie: uniemożliwianie podważania statusu sędziów wskazanych przez nową KRS, obrona sądów dyscyplinarnych oraz dopuszczenie sędziów SN wskazanych przez nową KRS do wyboru kandydatów na I prezesa SN. – Jeśli zostanie wybrany nowy I prezes SN, jeden z głównych celów zostanie osiągnięty. Może wtedy prezes będzie bardziej skłonny szukać kompromisu – mówi nasz rozmówca z obozu rządowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.