Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Prezent z najgorszej mieszaniny

8 kwietnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

J arosław Gowin z opozycją? Od czasu do czasu ktoś powie w Polsce coś o „symetrystach”, wywołując krótkotrwałą dyskusję o sensie i bezsensie. Szukanie równowagi pomiędzy złem popełnianym przez kogoś – PiS, dajmy na to, a złem popełnianym przez kogoś innego – anty-PiS, niech już będzie, jest samo w sobie głupie. Jezus i Judasz? Bach i disco polo? Stalin i Ameryka?

Świat nie jest symetryczny (czasem po prostu taki bywa) i nie ma powodu myśleć, że akurat świat naszej polityki kieruje się nieistniejącą regułą. Oczywiście czasem zdarzy się, że jedni bredzą tak jak drudzy, co nie oznacza, że każdy pisowski Obajtek ma antypisowskiego anty-Obajtka, a każda Pawłowicz ma Niesiołowskiego. Krystyna Pawłowicz faktycznie jawi się jako odbicie Stefana Niesiołowskiego, a przecież symetrii nie ma, skoro PO nie pchnęło pana Stefana do Trybunału Konstytucyjnego.

Nawyk symetryzmu, w gruncie rzeczy nawyk uciekania od zajęcia stanowiska, trzeba tępić. Przypomina on pobekiwania licznych zachodnich intelektualistów, którzy przyznając, że w ZSRR nie wszystko jest dobre, szybko dodawali, „ale w USA…”. Błąd nie tkwił w tym, że dostrzegali ciemne strony amerykańskiego imperializmu, lecz w tym, że dostrzegali je po coś. A po to, by nie za bardzo krytykować Sowietów i wyrabiać sobie markę niezależnych i krytycznych. Zatykali sobie zatem uszy na jęki zniewolonych ludów, uznając, że selektywna głuchota nie jest wysoką ceną za własne poczucie niezależności intelektualnej. Cholerne bałwany!

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.