Dziennik Gazeta Prawana logo

Obwodowe zyski i straty

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Gdyby frekwencja na terenach wiejskich by ł a taka sama jak w miastach, to - w warunkach wybor ó w z 2019 r. - PiS uzyska ł by tam dodatkowe 113 tys. g ł os ó w wi ę cej ni ż ca ł a opozycja. To przy za ł o ż eniu, ż e w tej dodatkowej grupie wyborc ó w wiejskich (ponad 915 tys.), kt ó rzy poszliby do urn i w ten spos ó b doci ą gn ę li do frekwencji osi ą ganej w miastach, partie uzyska ł yby proporcjonalnie ten sam poziom poparcia co w ostatnich wyborach. W ó wczas w sumie PiS m ó g ł by liczy ć na dodatkowych 0,5 mln g ł os ó w, z kolei KO na 158 tys., a ludowcy na ponad 104 tys.

Te wyliczenia mogą tłumaczyć, dlaczego PiS chce zagęścić sieć komisji obwodowych - co opisaliśmy wczoraj w DGP. Dziś tych komisji jest ok. 27 tys., ale w partii rządzącej pojawiają się propozycje, by dołożyć nawet 20 tys. kolejnych (wzrost o 75 proc.), głównie na terenach wiejskich. Dlaczego? Politycy PiS uważają, że jest tam utrudniony dostęp do lokali wyborczych, a taki ruch zwiększy frekwencję.

Należy jednak pamiętać, że dziś notowania PiS są niższe i nie ma pewności, na ile dodanie lokali wyborczych podbije liczbę chętnych do głosowania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.