Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozmnożyć, żeby zwyciężyć

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Liczba obwodowych komisji wyborczych może wzrosnąć nawet o 20 tys., czyli o 75 proc. Dziś jest ich ok. 27 tys. PiS liczy, że dzięki temu zwiększy frekwencję na terenach wiejskich i wygra

DGP nieoficjalnie poznał kolejne szczegóły dotyczące korekt w prawie wyborczym, zapowiadanych od tygodni przez Jarosława Kaczyńskiego. Główna zmiana ma dotyczyć zagęszczenia sieci lokali wyborczych, przede wszystkim na prowincji. Do tej pory na potrzeby wyborów było tworzonych ok. 27 tys. obwodowych komisji. Jeden z naszych rozmówców twierdzi, że ich liczba ma się zwiększyć „o kilkadziesiąt procent”. Inny precyzuje, że może chodzić o dodatkowe 20 tys. miejsc głosowania. Przy czym zagęszczenie ma dotyczyć głównie gmin wiejskich. – Frekwencja w Warszawie to nawet ok. 80 proc., a w gminach wiejskich to średnio 35–40 proc. To porażające dane. W dużej mierze to problem odległości do najbliższego lokalu wyborczego – tłumaczy rozmówca z rządu.

PiS liczy oczywiście na to, że wyższa frekwencja na terenach wiejskich przybliży go do zwycięstwa w przyszłorocznym głosowaniu. Wybory europejskie i parlamentarne z 2019 r. pokazały, że im mniejsza miejscowość, tym większy odsetek głosów na partię rządzącą. Według badań Ipsos, wykonanych przy okazji ostatnich wyborów parlamentarnych, na PiS zagłosowało wtedy 56 proc. mieszkańców wsi i 42 proc. z miast do 50 tys. mieszkańców. Dla porównania na KO głosowało odpowiednio niemal 17 proc. oraz 28 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.