„Twarde ustępstwa” w relacjach z Brukselą
W i ę kszo ś ć , bo a ż 57 proc. Polak ó w chce pieni ę dzy z Krajowego Planu Odbudowy nawet za cen ę kolejnych ust ę pstw obozu rz ą dowego - wynika z sonda ż u United Surveys dla DGP i RMF FM. Przeciwnego zdania jest co trzeci respondent. Szczeg ó ł owe wyniki pokazuj ą jednak du ż y rozd ź wi ę k w spojrzeniu na t ę kwesti ę w zale ż no ś ci od sympatii politycznych. Niemal 70 proc. wyborc ó w PiS nie chce kolejnych ust ę pstw wobec Komisji Europejskiej, by odblokowa ć 36 mld euro, o kt ó re Polska wnioskuje w ramach KPO. Na drugim biegunie s ą zwolennicy opozycji; kroku wstecz ze strony rz ą du oczekiwa ł oby a ż 85 proc. wyborc ó w Koalicji Obywatelskiej, niemal wszyscy wyborcy Lewicy i 78 proc. wyborc ó w ludowc ó w. PiS zapewne dysponuje podobnymi badaniami, a to mo ż e sugerowa ć jeden z g ł ó wnych powod ó w przed ł u ż aj ą cego si ę klinczu w tej sprawie. - Elektorat opozycji uwa ż a, ż e te ś rodki z KPO s ą tak wa ż ne, ż e jest w stanie przyj ą ć postaw ę uleg ł ą . Natomiast elektorat PiS widzi, ż e s ą potrzebne twarde negocjacje i to w ł a ś nie b ę dzie robi ł rz ą d. Podzielamy stanowisko wi ę kszo ś ci elektoratu PiS, ż e ś rodki z KPO s ą wa ż ne, ale musz ą by ć efektem twardych negocjacji - komentuje wyniki sonda ż u osoba z otoczenia premiera Mateusza Morawieckiego.
Sama Komisja Europejska potrafi zaskakiwać rząd kolejnymi żądaniami. Bruksela skonstruowała system rozliczania KPO, w którym wypłata pieniędzy zależy w jakimś sensie od jej dobrej woli. Ale większa liczba problemów jest po stronie PiS, kurczowo trzymającego się reform sądowych, z których dla przeciętnego Kowalskiego niewiele wynika. Z perspektywy czasu coraz wyraźniej widać, że koalicja, choć próbowała przekuć KPO i ogólnie sprawę eurofunduszy w swój sukces negocjacyjny (kampania „770 mld zł dla Polski”), dziś stała się zakładnikiem sytuacji. Mimo zaakceptowania polskiego KPO przez Komisję pieniędzy jak nie było, tak nie ma, a w dodatku tracimy cenny czas na ich wydanie. Dzisiaj nikt nawet nie chce deklarować, kiedy wreszcie złożymy pierwszy wniosek o płatność, czy pieniądze będą, a jeśli tak, to czy zdążymy je wydać do sierpnia 2026 r. - Co do tej sprawy, to się nie wypowiadam, bo za wiele już było zwrotów sytuacji, żeby można było cokolwiek przewidzieć. Już parę razy wydawało się, że już wszystko jest załatwione - przyznał z rozbrajającą szczerością Jarosław Kaczyński w poniedziałek w Radiu Wrocław.
To także sprawa, która co najmniej od momentu ratyfikowania przez Sejm nowych zasobów własnych UE w zeszłym roku definiuje relacje na linii PiS-Solidarna Polska. Z jednej strony znów nakręca się spór o to, kto jest winien sytuacji wokół KPO i kto jest gotów „przehandlować polską suwerenność”. Ziobryści bezpardonowo atakują premiera, a w odwecie ich wiceminister klimatu Jacek Ozdoba - mówiący o tym, że premierostwo Morawieckiego to „pasmo porażek” - z dnia na dzień zostaje pozbawiony kompetencji, ale już nie samego stanowiska, bo to zagroziłoby trwaniu koalicji. Sytuacji z nieukrywanym zdziwieniem przygląda się opozycja. - Gdyby jakiś minister w naszym rządzie w ten sposób publicznie wypowiedział się o premierze, nie zdążyłby wrócić ze studia, a przestałby już pełnić funkcję - przekonuje jeden z ludowców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.