W unijnym rozkroku
PiS na ten moment nie chce korzystać z prawa weta dotyczącego wprowadzenia europejskiego podatku od korporacji
Z takim wnioskiem wczoraj na posiedzeniu rządu wyszedł lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, ale – jak słyszymy – nie uzyskał akceptacji całego gabinetu. – Nie było żadnych decyzji. Była wyłącznie ośmieszająca tyrada Ziobry, która potem została skontrowana m.in. przez premiera Morawieckiego, ministra Szynkowskiego vel Sęka czy ministra Czarnka – zdradza osoba znająca przebieg wczorajszego posiedzenia rządu. – Dziś na unijnym stole jest tylko jedno weto, dotyczące zwiększenia finansowania dla Ukrainy, czego my nie zrobimy. Tłumaczymy Ziobrze, że możemy zawetować globalny CIT, tyle że wtedy wszystkie kraje OECD wprowadzą go bez nas – dodaje rozmówca DGP. Z kolei centrala PiS na Nowogrodzkiej jeszcze nie przesądza sprawy. – Trudno mówić o wetach, gdy tematu nie ma nawet w unijnej agendzie. Będziemy mogli rozmawiać, jak taka agenda się pojawi – mówi ważny polityk PiS.
Tak czy inaczej, na razie nie wygląda na to, by koalicja rządząca miała się rozpaść wskutek tego zwarcia. – Będziemy się zastanawiać co dalej, a zwłaszcza jak będzie się rozwijać sytuacja wokół kamieni milowych KPO – mówi polityk Solidarnej Polski. Dodaje, że teraz jako ugrupowanie koalicyjne będą wywierać presję na PiS w celu przyjęcia projektu ustawy zawieszającej unijny system handlu emisjami ETS. – Powinniśmy powołać się na zagrożenie wojenne, taka klauzula jest przewidziana w traktatach – wskazuje współpracownik Zbigniewa Ziobry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.