Wyciszanie NIK na czas kampanii
Paraliż kolegium Najwyższej Izby Kontroli może utrudnić jej publikację raportów. W tym tych niewygodnych dla władzy
Gremium powinno liczyć co do zasady 19 członków (poza prezesem i jego zastępcami to przedstawiciele nauk prawnych lub ekonomicznych czy radcowie prezesa NIK – powoływani przez marszałka Sejmu na wniosek szefa NIK). Dziś jest w nim zaledwie sześć osób, bo marszałek Sejmu Elżbieta Witek konsekwentnie nie daje zielonego światła kandydatom przedkładanym przez Mariana Banasia, prezesa izby. A jutro zostaną trzy. 7 września kończą się bowiem kadencje kolejnych trzech osób reprezentujących kontrolne jednostki organizacyjne NIK lub radców prezesa.
W skład kolegium będzie wchodzić już tylko sam Marian Banaś i dwóch skonfliktowanych z nim wiceprezesów: Małgorzata Motylow i Tadeusz Dziuba.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.