Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Banaś z ofertą dla koalicji

Porządki po PiS bez Najwyższej Izby Kontroli się nie udadzą – przekonują współpracownicy Mariana Banasia
Porządki po PiS bez Najwyższej Izby Kontroli się nie udadzą – przekonują współpracownicy Mariana Banasiafot. Andrzej Iwańczuk/Reporter
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Prezes NIK namawia rządzących do przyznania jego instytucji uprawnień oskarżycielskich, co pozwoliłoby bajpasować prokuratorów związanych ze Zbigniewem Ziobrą. Koalicja aż tak daleko iść nie chce i rozważa wariant pośredni

O tym, by Najwyższej Izbie Kontroli (NIK) przyznać możliwość kierowania zawiadomień pokontrolnych prosto do sądów, jej prezes Marian Banaś mówił jeszcze w kampanii wyborczej. Powodem było to, że w czasach rządu PiS – z którym przez ostatnie lata Banaś był na wojennej ścieżce – NIK nieraz składała doniesienia do prokuratury, często dotyczące podejrzenia popełnienia wykroczeń i przestępstw przez wysoko postawionych urzędników, a prokuratorzy najczęściej sprawom nie nadawali dalszego biegu. Zdaniem NIK z powodu ich związków z ziobrystami.

Wtedy także politycy ówczesnej opozycji, choć doceniali działania Banasia związane z rozliczaniem rządów PiS (np. publikowanie głośnych raportów z kontroli w trakcie kampanii), nie mieli ochoty przyznawać NIK uprawnień oskarżycielskich. – Banaś dąży do zmian systemowych, tłumacząc to patologią za rządów PiS. Nie tędy droga – mówił nam wtedy polityk KO.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.