Zapanować nad emocjami
Dziś, kiedy mamy do czynienia z tak silną dominacją mediów społecznościowych, strategia państwowa łatwo pada ofiarą zideologizowanych stanowisk
Do Kazimierza Ujazdowskiego, polityka i prawnika z dorobkiem naukowym, wysłałem list z okazji Święta Niepodległości. „Czy to jednak nie jest przejaw kryzysu wieku średniego – to zajmowanie się myślą, mową i uczynkiem pisarza politycznego dawno zmarłego, Adolfa Bocheńskiego. Nikt nie zaprzeczy – umysł ciekawy, pióro bardzo dobre. Tyle że zajmował się Polską, która odeszła w 1939 r., a umarł, zanim nadeszła powojenna Polska. I na koniec zostawiam najlepsze – Bocheński był konserwatystą, czyli owinął się flagą ruchu, który już za jego czasów miał opinię niespecjalnie przyszłościowego. I jeszcze – wywodził się z ziemiaństwa, grupy, która znikła niczym tury. Czemu poświęcił pan Bocheńskiemu książkę? Nie ma tematów dla polityków mniej antykwarycznych, bardziej, by tak powiedzieć oględnie, żywych? Z nadzieją na rozmowę...”.
Z Kazimierzem Ujazdowskim rozmawia Jan Wróbel
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.