Histeria jest narzędziem słabych
Prawicowe media alarmują, że „rząd chce, by polskie dzieci uczyły się z niemieckiego podręcznika do historii”. W ciągu ostatniego tygodnia poświęcono tej sprawie wiele gniewnych lub szyderczych zdań. Z wypowiedzi protestujących wynika, że nie widzieli książki na oczy. Ona leży przede mną.
Miesiąc temu prezes niemieckiej Fundacji Adenauera Norbert Lammert nie tylko uczcił w Polsce 80. rocznicę nieudanego zamachu na Hitlera, ale zestawił ten spisek z Powstaniem Warszawskim. Na marginesie sporu, który wówczas wybuchł, pojawił się temat podręcznika. Powołał się na niego – jako na szansę poznania swojej historii przez Polaków i Niemców – prof. Krzysztof Ruchniewicz, niemcoznawca z Wrocławia, pełnomocnik ds. relacji polsko-niemieckich w MSZ.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.