Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Wojna z fantazji

14 sierpnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Oto jeden z michałków (jak się drzewiej określało ciekawostki) – portal radia Tok FM, reportaż o właścicielu strzelnicy. Mówi: „Ciekawymi przypadkami są osoby, które dużo grały. Wiele z nich myślało, że strzelanie w rzeczywistości będzie wyglądało dokładnie tak samo jak w grach komputerowych. Tak jednak nie jest. I u nich widać, jak z oddaniem każdego strzału rośnie szacunek do broni”.

Poseł Grzegorz Braun w wielu momentach swojej kariery politycznej budził troskę o emocjonalną stabilność, ale akurat jego dawny postulat, by strzelnica stanowiła jeden z filarów ładu społecznego, zyskuje na wadze. Pewno, że dla jakieś grupy użytkowników najważniejsze pozostanie fantazjowanie na temat wojny – i w tych marzeniach właśnie oni odznaczają się zachwycającym bohaterstwem oraz właśnie ich strzał prosto w prawe oko pilota ruskiego śmigłowca ratuje przedszkole przed atakiem rakietowym. Niemniej, jak się zdaje, dla znacznie większej liczby strzelców ten kontakt ze światem realnym może być ozdrowieńczy. Używanie broni to odpowiedzialność. Strzelanie jest na serio.

Jak dużo ludzi patrzy przez zniekształcające okulary na wojnę toczoną przez Ukraińców w obronie niepod ległości kraju? Akurat w Polsce mamy dla Kijowa sporo zrozumienia, wiemy, że Ruscy mordują naprawdę, a cała wojna jest utkana z odrażających epizodów. Co nieco o wojnie i okupacji wiemy, pewną pamięć narodową oraz rodzinną mamy. Internauci grzejący się wideoinformacjami z walk ukraińsko-rosyjskich, lecz blednący na myśl o chodzeniu w mundurze (wiadomo, gorąco!) i słabujący na widok martwego gołębia pewno nie dominują.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.