Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Piramida demagogiczna

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

T y dzień temu w wywiadzie dla „Faktu” minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zszokowała stwierdzeniem, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest piramidą finansową. Mimo protestów i apeli, by wycofała się z tych słów, w ubiegły piątek zaledwie zmodyfikowała swoją ocenę. Na platformie X zwróciła się do oburzonych, przekonując, żeby zamiast zwracać uwagę na pojęcia, raczej skupili się na istocie wyzwania. Podtrzymała też swoje zdanie, że „schemat działania systemu emerytalnego przypomina jednak piramidę finansową”.

Poniżej pragniemy wyjaśnić, dlaczego ta teza to piramidalne nie porozumienie. Nie chcemy tu dokonywać głębszej oceny źródeł tych przekonań. Nie wiemy, czy wynikają one z powszechności wyobrażeń o „złym ZUS”. Czy też z prostej analogii pojęciowej, wynikającej z podobieństw w kształtach piramidy demograficznej z piramidą finansową. Tak jak możemy przecież dostrzec podobieństwo krzesła i krzesła elektrycznego. Takim zwyczajnym meblem jest każdy funkcjonujący dziś na świecie system emerytalny. Co więcej, innym meblem podobnym do tego emerytalnego jest niemal każdy rodzaj instytucji finansowej, której działanie polega na pewnej umowie dotyczącej uregulowanych zasad przepływu czy pośrednictwa finansowego. Dotyczy to zarówno banków, jak i wehikułów inwestycyjnych zbiorowego lokowania. Podobieństwa między tymi przedmiotami są znacznie większe niż podobieństwo ZUS do schematu piramidy finansowej, która jest typem krzesła, ale elektrycznego.

W systemie bankowym środki pieniężne deponentów trafiają do kredytobiorców. Zaufanie do pośrednictwa finansowego opiera się na regulacjach ostrożnościowych, poziomie kapitałów własnych oraz gwarancjach depozytów. Natomiast ZUS realizuje konstytucyjne zadanie państwa poprzez repartycję dochodów według określonej reguły ustalonej przez to państwo. Sam fakt, że w sensie kasowym zachodzi ruch środków gromadzonych ze składek emerytalnych na wypłaty świadczeń dla emerytów, nie oznacza żadnej automatycznej redystrybucji między młodymi a starszymi. Ponadto ostateczną gwarancją wypłaty świadczeń jest funkcjonująca gospodarka, a żadna prywatna instytucja finansowa o takim gwarancie nie może nawet marzyć.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.