Prawo jest dla cackających się
J ak napisać tekst o nieudolnym usiłowaniu aresztowania posła Marcina Romanowskiego w środę ok. południa tak, by w środę przed północą lub najdalej w czwartek rano pozostawał on przynajmniej z grubsza aktualny?
Nie powiodło się to wielu mediom we wtorek – Romanowski zatrzymany, czeka na areszt! Argumenty o europejskim immunitecie tylko narażają jego obrońcę na śmieszność! Już we wtorkowy wieczór było jednak wiadomo, że Theodoros Rousopoulos, przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, wcale nie uznał tego za śmieszne. W jakimś zupełnie niezwykłym trybie natychmiast napisał do marszałka polskiego Sejmu, domagając się zawieszenia czynności prowadzonych wobec Romanowskiego. O północy sąd uznał, że w tej sytuacji o aresztowaniu nie może być mowy.
Użytkownicy portalu Twitter/X, kojarzeni z ruchem Silni Razem, nie spali do rana, trawiąc porażkę. Uznawani czasem za poważnych publicyści tradycyjnie zaczęli sugerować rosyjski trop. „Do trudnych, twardych zadań, potrzebni są twardziele, a nie miękkie faje i chłopcy z chóru kościelnego” – komentował niegdysiejszy gigant polskiego dziennikarstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.