Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Lekarstwo gorsze od choroby

3 lipca 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

M onopol na przemoc powinno mieć państwo. Najszerzej pisał o tym Max Weber, ale korzenie koncepcji można wyprowadzić aż od Thomasa Hobbesa. Utrata monopolu to świadectwo postępującej słabości państwa. Zdarza się, że miewa pozytywne skutki, jak w 2014 r., gdy organizowane przez wielki biznes bataliony ochotnicze na pewien czas przejęły część obowiązków sił zbrojnych i uratowały ukraińskość Charkowa, Dniepropetrowska (obecnie Dniepr) czy Odessy. Ale zawsze jest niebywale ryzykowne, grozi chaosem, anarchizacją, wzrostem przestępczości. Nieprzypadkowo porewolucyjne władze w Kijowie, gdy tylko nieco okrzepły, podporządkowały wspomniane bataliony policji wojsku i Gwardii Narodowej.

Mechanizm jest prosty. Najczęściej bierze się jakieś zagrożenie, rozdmuchuje je, po czym ogłasza, że tylko pospolite ruszenie nieobojętnych obywateli może mu zapobiec. W roli zagrożenia najlepiej obsadzić obcego: Ukraińca, muzułmanina, uchodźcę. W Polsce ostatnich lat mieliśmy aż nadto przypadków, gdy środowiska związane najczęściej ze skrajną prawicą próbowały wchodzić tam, gdzie instytucje państwa nie powinny nikogo dopuszczać. Nikt już tego nie pamięta, ale w 2014 r. po Bieszczadach ganiali narodowcy z Falangi w patrolach antybanderowskich, którzy mieli nie dopuścić do przenikania ukraińskich nacjonalistów i przemytników broni. Notabene falangiści otwarcie wsparli rosyjską irredentę na Donbasie, a niektórzy wręcz pojechali do Doniecka, by przyłączyć się do agresji przeciw Ukrainie.

Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza działa na podobnej zasadzie. Jest zagrożenie: nielegalna imigracja, są więc też silne chłopaki w patriotycznych koszulkach, które mają do niej nie dopuścić. To, co różni ROG od patroli antybanderowskich sprzed dekady, to fakt, że ruch korzysta z poparcia największej partii opozycyjnej (rząd PiS w poprzedniej kadencji chętnie finansował zresztą inicjatywy Bąkiewicza ze środków publicznych) i rozbudowanych struktur medialnych. Cel ROG? „Nie tylko ochrona granic fizycznych, ale również obrona naszej tożsamości narodowej, kultury i wspólnoty społecznej poprzez wywieranie presji na terenie całej Polski”. Strona internetowa ruchu, z której wziąłem ten cytat, nie precyzuje, co dokładnie ma oznaczać „wywieranie presji”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.