Po kampanii nadszedł czas wyborczych przeliczeń
O nieprawidłowościach w liczeniu głosów oddanych w wyborach prezydenckich w piątek mówił Donald Tusk. – Obywatele mają prawo wiedzieć, jak naprawdę wygląda wynik wyborów – wskazywał premier. „Przy tak ogromnej skali błędów w komisjach powtórne przeliczenie głosów jest niezbędne. Właśnie po to, by ochronić zaufanie do demokracji, wyborów i państwa” – apelował z kolei Marcin Kierwiński, minister w KPRM.
Przed weekendem do Sądu Najwyższego wpłynęło ok. 50 tys. protestów wyborczych. Duża część z nich jest powielona. Izba Kontroli Nadzwyczajnej rozpatrzy je w najbliższych dniach. Do tej pory zdecydowano się dokonać oględzin kart wyborczych w 13 z ponad 30 tys. komisji wyborczych. W części z nich stwierdzono uchybienia. O przeliczeniu głosów we wszystkich obwodach mowy jednak nie ma. – Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane, które wskazywałyby na fałszerstwa na masową skalę. Trudno mówić o rzeczywistej możliwości ponownego przeliczenia głosów – komentuje w rozmowie z DGP Krzysztof Izdebski, prawnik z Fundacji Batorego. ©℗ A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.