Dwa marsze, jeden cel
W przedwyborczy weekend ulicami Warszawy przeszły dwa marsze, jeden zorganizowany przez KO, drugi – przez PiS. Cel był taki sam: mobilizacja wyborców przed II turą wyborów prezydenckich. – Dzisiaj po władzę chcą sięgnąć nie politycy, ale zwykli gangsterzy. I nie ma w tym słowa przesady. Polsko, obudź się! – wzywał premier Donald Tusk.
– Idziemy po zwycięstwo, nadchodzi Polska ambitna, nadchodzi Polska bezpieczna, nadchodzi Polska odpowiedzialna społecznie. My zwyciężymy – przekonywał z kolei Karol Nawrocki na konkurencyjnym pochodzie.
Uliczne demonstracje to ostatni z elementów długiego politycznego weekendu. Wcześniej odbyła się telewizyjna debata, a także internetowe rozmowy ze Sławomirem Mentzenem. Kandydaci przyjęli wobec nich zupełnie różne strategie. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.