Logika kampanii, los wyborcy
Zdaniem Arystotelesa („Retoryka”), najważniejszym środkiem przekonywania są argumenty logiczne. Do tego dochodzą bardzo ważne, wspierające je czynniki, jak wiarygodność (!) mówcy i odpowiedni stan emocjonalny (na który mówca ma wpływ) słuchaczy. Wiarygodność i zaufanie budują zaś m.in. praktyczna mądrość, szlachetność i życzliwość. Refleksje po kampanii prezydenckiej? Zważmy, ile argumentów logicznych wysłuchaliśmy, które dodatkowo świadczyłyby o mądrości i szlachetności osób pretendujących do tytułu najwyższego przedstawiciela Rzeczypospolitej.
A teraz zejdźmy na ziemię. Tak, wnioski znowu są gorzkie. Najprostszy brzmiałby: kandydaci co do zasady nie wykroczyli poza banał i populizm w marnym, przesadnie teatralnym przedstawieniu. Było więc banalnie i populistycznie. Nie spodziewałem się wiele, ale mimo to kolejny raz odczuwam zawód. I chyba nie tylko ja.
Wiemy, kto chciał i kto wciąż chce zostać prezydentem RP. Wiemy – wiedzieliśmy właściwie od początku – kto będzie w II turze. Można tym samym powiedzieć: wiemy, kto może być głową naszego państwa. Ale czy wiemy dobrze, jakim będzie prezydentem, jakim przywódcą, a także jakim jest człowiekiem? Albo – jakie decyzje, również personalne, zostaną – w zgodzie z uprawnieniami przypisanymi do najwyższego urzędu w państwie – przez niego podjęte, a jakie zablokowane? Jakie są jego wartości i kryteria? Jak chce zbudować własną niezależność i swój autorytet? Jak będą, zwłaszcza w odniesieniu do konkretnych problemów, wyglądać relacje głowy państwa z rządem? Jakim chce być zwierzchnikiem sił zbrojnych? O co chce uzupełnić agendę poważnych spotkań międzynarodowych? Czego i w jaki sposób zamierza się domagać w polityce wewnętrznej – w zgodzie z własną listą priorytetów i w granicach umiejętnie wykorzystywanych prerogatyw? Itd., itp. W końcu, co ma wskazywać, że mamy do czynienia z mężem (lub żoną – jak chce jedna z kandydatek) stanu, a nie z przeciętną (lub poniżej przeciętnej) polityczną figurą?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.