Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Banki i przedwyborczy festiwal populizmu

11 kwietnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Media informują o rekordowych zyskach sektora bankowego, a politycy jak zawsze są chętni, by sięgać do kieszeni rzekomo wyzyskujących społeczeństwo korporacji. W efekcie jesteśmy świadkami kolejnej odsłony wyścigu na populistyczne postulaty. Chłopcem do bicia znów zostały banki. Szczególnie ochoczo wypowiada się w tej sprawie minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Warto się odnieść merytorycznie do niektórych jej wypowiedzi na X z ostatnich dni.

Banki (…) zarabiają kuriozalnie dużo. Cztery razy więcej niż średniorocznie w minionych 15 latach. Zarabiają, ponieważ z jednej strony oferują bardzo niskie oprocentowanie oszczędzającym – znacznie poniżej inflacji – a z drugiej bardzo wysoko oprocentowane kredyty. Czyli pozyskują pieniądze bardzo tanio, a sprzedają bardzo drogo. Różnica pomiędzy
jednym a drugim jest w Polsce największa w Europie”.

Wynik sektora bankowego jest silnie uzależniony od stóp procentowych. Tak jest zwłaszcza w Polsce – prawie 82 proc. całkowitych przychodów operacyjnych rodzimych banków pochodzi z wyniku odsetkowego. Instytucje finansowe w Europie Zachodniej w większym stopniu bazują na przychodach z tytułu opłat i prowizji. W Polsce większość usług bankowych jest świadczona bezpłatnie, czasem pod warunkiem niewielkiej aktywności klienta, np. niewielkiej wpłaty na konto czy wykonania kilku transakcji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.