Obcy na zawsze
Nigdy nie uda się wykorzenić nieufności wobec imigrantów
Premier Donald Tusk postawił sprawę jasno. Na przestępczość zorganizowaną w wykonaniu obcokrajowców nasze państwo będzie reagowało zdecydowanie, nie wykluczając deportacji. Rafał Trzaskowski też się nie patyczkuje. Chce zaprzestać wypłacania 800+ niepracującym Ukraińcom. Nagle – w przedwyborczej gorączce – niemal cała nasza klasa polityczna postanowiła uderzyć w tony podszyte nieufnością wobec migrantów. Czy to „efekt Trumpa”? Prezydent USA od kampanijnych słów zapowiadających masowe deportacje nielegalnych przybyszy przeszedł do czynów i już w ciągu pierwszych dwóch tygodni prezydentury odesłał do domów ponad 5 tys. osób.
Czas łagodnego traktowania nieproszonych gości się skończył. Zachód zrozumiał, że migracja to nie rozwiązanie problemów, a wielki kłopot. Obywatele są zadowoleni. Uważają, że zniknie zaimportowana przestępczość, a systemy socjalne przestaną być nadużywane. Że miód i mleko znów będą płynąć do ust wyłącznie tych, którzy na to zasługują. A że fakty o migrantach nie potwierdzają obiegowych opinii? Tym gorzej dla faktów. Tkwi w nas – w naszych umysłach, kulturze i instytucjach – nieufność wobec obcych, której nie uda się wykorzenić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.