Niepewność napędza konflikt
Politycy grają w sumę zerową w grze o sumie niezerowej
Politycy niemal zawsze ustawiają dyskurs na osi „my kontra oni”, a właściwie „albo my, albo oni”. Tym samym przedstawiają projekty inicjatyw tak, jakoby potencjalny zysk jednej strony musiał się równać stracie strony przeciwnej. W takim wariancie się zakłada, że projekty ustaw nie tworzą nowej wartości, zaś walczy się nimi tylko o podział dostępnych zasobów. Dlaczego polityka jest uprawiana w ten sposób?
By odpowiedzieć na pytanie, ekonomiści Nageeb Ali (Uniwersytet Stanu Pensylwania) oraz Maximilian Mihm (Uniwersytet Nowojorski w Abu Zabi) postanowili posłużyć się teorią gier. W ich modelu gracze podejmują decyzje w sposób strategiczny, analizując potencjalne zachowanie innych, zaś rezultat ich działań kończył się zyskami lub stratami wszystkich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.