Kupcy kontra uczeni
Czy bylibyśmy w stanie zgadnąć, na kogo głosuje dana osoba, znając jedynie jej charakterystykę społeczno-ekonomiczną?
Większość z nas potrafi intuicyjnie opisać zwolenników poszczególnych ugrupowań politycznych. Wnioski wyciągamy na podstawie słów swoich znajomych, działań grup społecznych, z którymi obcujemy, mediów i innych sfer publicznego dyskursu, a na to wszystko nakładamy jeszcze filtr osobistych sympatii i uprzedzeń. Wielu z nas lewica kojarzyć się będzie głównie z kobietami oraz wykształceniem humanistycznym, zaś prawica z absolwentami politechnik oraz przedsiębiorcami. A czy bylibyśmy w stanie zgadnąć, na kogo głosuje dana osoba, znając jedynie jej charakterystykę społeczno-ekonomiczną?
Próby odpowiedzi na to pytanie podjęli się Amory Gethin (École d'économie de Paris), Clara Martinez-Toledano (Imperial College London) i Thomas Piketty (École d'économie de Paris), którzy przeanalizowali ankiety towarzyszące ponad 300 wyborom przeprowadzonym w 21 krajach od 1948 r. Jak przyznają badacze, wykorzystują w ten sposób niemal wszystkie dostępne dane łączące preferencje wyborcze z osobistą charakterystyką głosującego. Aby uczynić sceny polityczne różnych krajów współmiernymi, kategoryzują partie jako lewicowe – zaliczają do nich ugrupowania socjaldemokratyczne, socjalistyczne, komunistyczne i o profilu ekologicznym, oraz prawicowe – czyli konserwatystów i chrześcijańskich demokratów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.