Kaczyński odpiera zarzuty
Jarosław Kaczyński twierdzi, że gdy był premierem, podczas prac nad nowelizacją ustawy hazardowej nie doszło do niczego, co "mogłoby budzić sensację".
Chodzi o służbową notatkę stworzoną 2 sierpnia 2006 r. przez Przemysława Gosiewskiego. Wynika z niej, że Krzysztof Jurgiel z PiS 23 lipca 2006 r. poprosił o spotkanie w sprawie ustawy hazardowej. W rozmowie brała udział także Anna Cedrowska, p.o. zastępca dyrektora departamentu Służby Celnej Ministerstwa Finansów. Podczas rozmowy mieli poinformować Gosiewskiego, że projekt ustawy, który pochodzi od ówczesnego wiceministra finansów Mariana Banasia, trzeba złożyć jako projekt klubowy. Powodem miało być to, że departament zajmujący się grami losowymi jest "uwikłany". Prezes PiS na wczorajszej konferencji przyznał, że w sierpniu 2006 r. otrzymał notatkę, z której wynikało, że "istnieje jakieś niebezpieczeństwo niewłaściwych działań departamentu gier losowych". Dodał, że notatkę skierował do szefa CBA. Były premier zaznaczył też, że Gosiewski postąpił zgodnie z prawem.
kw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu