Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Schetyna zmienia salę, bo boi się podsłuchów

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Grzegorz Schetyna wprowadza nowe porządki w klubie parlamentarnym PO, któremu od niedawna szefuje.

Jak się dowiedzieliśmy, posiedzenia klubu nie będą się już odbywać w Sali Kolumnowej Sejmu. Dlaczego? Zdaniem kierownictwa nie gwarantuje tajności obrad. - Dziennikarze podsłuchiwali nasze wewnętrzne dyskusje i spory, a to nie było najlepsze dla naszego wizerunku - mówi nam ważny poseł PO.

Sala Kolumnowa to najczęstsze miejsce spotkań klubu PO. Także w poprzednich kadencjach największe kluby korzystały właśnie z tego pomieszczenia. PO chce od teraz spotykać się w jednej z dużych sal konferencyjnych w budynku Senatu. - Kolumnowa jest poza wszelką kontrolą, nie ma szczelnych drzwi, ma za to kilka wejść, a stojąc przed nią, wszystko słychać. Poza tym nie można kontrolować tego, kto na sale wchodzi i z niej wychodzi - mówi członek władz klubu. A, jak twierdzą nasi rozmówcy, przewodniczący Schetyna lubi wiedzieć, kto spóźnia się na posiedzenie i kto opuszcza je przed czasem. Dzięki zmianie sali na senacką będzie mógł to kontrolować. Ma to doprowadzić do większej dyscypliny wśród parlamentarzystów.

Zmiany nie wszystkim się podobają. - W tak dużym klubie jak nasz to, co mówi się na posiedzeniu, i tak jest publiczne - podkreśla jeden z przeciwników pomysłu Schetyny. Kierownictwo wydaje się jednak nieprzejednane. Ale, by posłom osłodzić zmianę na salę bardziej ciasną, przedświąteczne posiedzenie planowane na 15 grudnia będzie zorganizowane w... Teatrze Wielkim. - Będziemy śpiewać kolędy, więc to chyba odpowiednie miejsce - mowi jeden z posłów.

Marcin Graczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.