Działając razem, ugrają więcej
@RY1@i02/2009/222/i02.2009.222.000.002b.101.jpg@RY2@
Dr Wojciech Jabłoński
Materiały prasowe
Najwyraźniej ten sposób walki politycznej się nie sprawdził. Obie strony doszły do identycznego wniosku, że taka wojna nie tyle szkodzi prestiżowi Polski, co szansom obu panów w wyborach prezydenckich. W zamian możemy się spodziewać, także na forum unijnym, akcentowania różnych poglądów pod kątem przygotowań do kampanii prezydenckiej. Nie sądzę, by gołąbek pokoju fruwał nad głowami naszych przywódców.
Nie. Tu chodzi o kampanię. Widać np. dwutorowość polityki prezydenta w wystąpieniach dotyczących Unii. Z jednej strony podpisuje traktat i poklepuje się z unijnymi przywódcami, a z drugiej, tak jak 11 listopada na placu Piłsudskiego, tłumaczy, co ten traktat miałby oznaczać. Chodzi o krytykę orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie zdjęcia krzyża w jednej z włoskich szkół. To wyraźny komunikat skierowany do jego tradycyjnego i katolickiego elektoratu tu, w Polsce.
Szczerze mówiąc, nie wierzę w to. To nie są ludzie, którzy mają ze sobą współpracować. Oni mają rzucić się sobie do gardeł za rok. Wiadomo, co dla nich jest priorytetem.
politolog
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu