Dymisja Drzewieckiego to początek zmian w rządzie
Poważnymi kandydatami na stanowisko ministra sportu są Zbigniew Boniek i Krzysztof Kilian
Mirosław Drzewiecki nie jest już ministrem sportu. Nie czekając na decyzję Donalda Tuska, sam podał się do dymisji.
Według nieoficjalnych informacji to może być początek większych zmian. Jeden z najbliższych współpracowników premiera mówi nam: - Zastanawiamy się nad głęboką rekonstrukcją rządu.
Pożegnanie i rekonstrukcja
Drzewiecki uprzedził to, co miało się stać dziś na posiedzeniu Rady Ministrów. Na konferencji prasowej nie odpowiedział na żadne pytanie. Wygłosił jedynie krótkie oświadczenie. - Żegnam się z podniesionym czołem i z pewnością tego, że jeśli ta sprawa zostanie wyjaśniona, to spotkamy się ponownie - mówił.
W PO jest oczywiste, dlaczego podał się do dymisji, nie czekając na decyzję Donalda Tuska. - Nie mogliśmy dłużej zwlekać, to by szkodziło całej partii - mówi nam współpracownik byłego ministra.
Czy dla ratowania partyjnego wizerunku Tusk jest gotowy pójść dalej? Według naszych rozmówców prawdopodobnym scenariuszem są głębsze zmiany w rządzie. - Premier o takiej rekonstrukcji mówi od dawna, ale nie było ku temu jakiejś okazji, teraz się nadarza - przekonuje nas wpływowy polityk partii Tuska.
Kto jeszcze może stracić stanowisko?
- Na cenzurowanym jest minister Andrzej Czuma, a jego wypowiedzi w sprawie afery hazardowej na pewno mu nie pomogły - odpowiada nasz rozmówca. W poważnych kłopotach jest wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld, który również interweniował w sprawie przepisów ustawy hazardowej. Choć jego szef wicepremier Waldemar Pawlak nie ma do niego zastrzeżeń, to - jak twierdzą nasi rozmówcy z zarządu PO - Donald Tusk w swoim gabinecie chce mieć ludzi poza jakimikolwiek podejrzeniami. - Teraz stawiamy wszystko na jedną kartę, na prezydenturę Tuska. Dlatego nie ma miejsca na sentymenty, trzeba czyścić wszystko do spodu, tak by odebrać opozycji argumenty - podkreśla.
Pod koniec tygodnia zbierze się zarząd partii. To właśnie to gremium zdecyduje, jak daleko pójdą zmiany i kto zastąpi Drzewieckiego w resorcie sportu. Jak mówią nasi rozmówcy, będzie to osoba zaufana. - Tak naprawdę są tylko dwie poważne kandydatury. Pierwsza to Zbigniew Boniek, druga to Krzysztof Kilian - przekonuje nasz informator z otoczenia premiera. Kilian to członek rady nadzorczej spółki PL.2012, wiceprezes Polkomtela, były członek KLD i bliski współpracownik Jana Krzysztofa Bieleckiego. - To musi być ktoś o ogromnej politycznej sile przebicia, a to wyklucza naszych posłów z komisji sportu - mówi jeden ze współpracowników premiera, dyskwalifikując kandydatury Andrzeja Biernata i Ireneusza Rasia, najczęściej typowanych przez media. Tego stanowiska, jak zapewnił nas rzecznik rządu Paweł Graś, nie obejmie także Grzegorz Dolniak, obecnie p.o. szefa klubu Platformy.
Marcin Graczyk
marcin.graczyk@infor.pl
współpraca Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu