Euro 2012 niezagrożone
Resort sportu kierowany przez ministra Mirosława Drzewieckiego odpowiadał za dwa kluczowe projekty.
Pierwszy to oczywiście przygotowanie Euro 2012, drugi to Orlik 2012, czyli budowa dwóch tysięcy boisk dla dzieci i młodzieży w każdej polskiej gminie.
Czy dymisja ministra negatywnie wpłynie na ich realizację? Zdaniem polityków PO raczej nie. - Jeśli chodzi o przygotowania mistrzostw Europy, to możemy spać spokojnie. To zbyt poważna sprawa, by dymisja ministra mogła coś przewrócić - mówi nam współpracownik premiera. Jednak inny z ważnych posłów PO przekonuje, że choć katastrofy nie będzie, to na pewno pojawią się przejściowe trudności. - Miro miał power, przebicie w rządzie, był kumplem Tuska i mógł załatwić o wiele więcej dla Euro niż ktokolwiek inny - twierdzi nasz rozmówca.
Andrzej Biernat, szef sejmowej podkomisji odpowiedzialnej za przygotowania do Euro, uspokaja jednak: - Niezależnie od tego, kto będzie stał na czele ministerstwa, mistrzostwa Europy w piłce nożnej na pewno bez przeszkód będą mogły się odbyć w Polsce - zapewnia. Co z orlikami? - Choć to Drzewiecki je wymyślił, także bez niego damy sobie radę. Projekt jest zamknięty pod względem organizacyjnym - odpowiada Biernat.
Opozycja nie ma co do tego jednak pewności. - Zmiana koni w trakcie biegu zawsze niekorzystnie wpływa na wynik dżokeja na mecie. Drzewiecki był złym ministrem i musiał odejść, ale trzeba się liczyć z tym, że jego zaangażowanie w aferę hazardową niekorzystnie wpłynie na wszystkie projekty, w które był zaangażowany - uważa poseł PiS z komisji sportu.
Marcin Graczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu