Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Prezes Farfał nie wpuścił rady nadzorczej do budynków telewizji

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Urzędnicy musieli przełożyć godzinę i miejsce spotkania. Nie weszli do siedziby TVP. Ich wejściówki zostały zablokowane

Wczoraj o godz. 11 nowa rada nadzorcza TVP miała rozpocząć odbijanie telewizji z rąk Piotra Farfała. Ale nic nie poszło tak, jak zostało zaplanowane.

Pierwsi przed nowym gmachem telewizji pojawili się Bogusław Szwedo i Piotr Wawrzeński, dwaj członkowie z 9-osobowej rady nadzorczej, którzy świetnie znają tę instytucję, bo zasiadają w radzie drugą kadencję. W dobrych nastrojach, z uśmiechami na twarzy przywitali się z tłumem dziennikarzy i w towarzystwie prawników spróbowali wejść do środka. Ta sztuka im się jednak nie udała. Rozmowa była krótka:

- Dzień dobry! Nazywam się Bogusław Szwedo i jestem członkiem rady nadzorczej. Chciałbym wejść do środka.

W odpowiedzi członek rady usłyszał jednak od recepcjonistki: - Bardzo mi przykro, ale nie mogę pana wpuścić.

Piotr Wawrzeński w tym momencie chciał użyć swojej przepustki, ale okazało się, że została ona zablokowana. - Chcę rozmawiać z prezesem Farfałem - oświadczył. Usłyszał jednak, że pan prezes ma ważne spotkanie i nie może się z nim teraz spotkać. Szwedo i Wawrzeński byli jednak przygotowani na taką ewentualność i z teczki wyjęli kartkę z informacją, że posiedzenie rady nadzorczej TVP odbędzie się w siedzibie kancelarii Chałas i Wspólnicy w Warszawie, przy ulicy Sapieżyńskiej. Obaj zaczęli udzielać wywiadów i nazywać to, co się stało, skandalem. Dlaczego do TVP przyjechali tylko we dwóch? - W radzie jest pięć pań, nie chcieliśmy, aby spotkały je tu jakieś nieprzyjemności. Spodziewaliśmy się, że Farfał się tak zachowa - tłumaczył Bogusław Szwedo.

W tym czasie przed gmachem na Woronicza pojawiła się prof. Ewa Nowińska reprezentująca w radzie ministra skarbu. Od rana nie było pewne, czy zjawi się na posiedzeniu.

- Pani profesor, tu jest taka kartka o tym, że posiedzenie zostało przeniesione na Sapieżyńską - mówił jeden z prawników towarzyszących Szwedo i Wawrzeńskiemu. - Ja jestem prawnikiem i takie kartki mi nie wystarczają. Muszę tę sprawę wyjaśnić - oświadczyła i ruszyła dalej.

Ku zaskoczeniu członków rady została bez problemu wpuszczona do środka.

- Nie wiem, o co chodzi. Mam nadzieję, że pani profesor do nas zaraz dołączy - przekonywał dziennikarzy Wawrzeński. Tak jak Bogusław Szwedo był wyraźnie zaskoczony i rozbity całą sytuacją.

W tym momencie pod gmachem TVP pojawili się kolejni członkowie rady. Byli to związani z lewicą Bogusław Piwowar, Barbara Misterska-Dragan oraz Małgorzata Wiśnicka-Hińcza. Jak się okazało, gremium, które miało dokonać rewolucji w TVP, nie poznało się wcześniej.

- Panie redaktorze, który to jest ten Piwowar? - pytał dziennikarza jeden z członków rady. Widać było wyraźny podział na tych, którzy związani są z PiS, i tych związanych z lewicą.

Gdy wzajemna prezentacja przed budynkiem TVP dobiegła końca, członkowie rady zaczęli się naradzać, co robić dalej. Cały czas próbowali się też skontaktować z profesor Nowińską. - Niestety nie mogę rozmawiać, jestem na spotkaniu, skontaktuję się później - miał usłyszeć jeden z członków rady od pani profesor.

Członkowie rady niecierpliwili się coraz bardziej. Pomoc w wejściu do budynku i wystawieniu wejściówek zaproponowała im Barbara Markowska, szefowa związku zawodowego Wizja, który walczy z Farfałem. Ale nie zdecydowali się na ten krok.

Wezwano ostatnich trzech członków rady, którzy czekali na posiedzenie poza TVP. W końcu po dwóch godzinach uzgodniono, że posiedzenie rady odbędzie się jednak na Sapieżyńskiej.

- Zostawimy list pani profesor Nowińskiej z prośbą, by do nas dołączyła - zakomunikował Szwedo.

Pół godziny po ich odjeździe z budynku telewizji wyszła prof. Nowińska, która oświadczyła mediom, że na Sapieżyńską się nie wybiera. Rada zebrała się bez niej i ostatecznie nie odwołała Piotra Farfała ze stanowiska.

@RY1@i02/2009/182/i02.2009.182.000.004a.101.jpg@RY2@

Michał Rozbicki

Małgorzata Wiśnicka-Hińcza, Barbara Misterska-Dragan i Bogusław Piwowar, troje członków rady nadzorczej, którzy nie zostali wczoraj wpuszczeni do budynków TVP

Anna Nalewajk

anna.nalewajk@dziennik.pl

Marcin Graczyk

marcin.graczyk@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.