Prezes Farfał nie wpuścił rady nadzorczej do budynków telewizji
Urzędnicy musieli przełożyć godzinę i miejsce spotkania. Nie weszli do siedziby TVP. Ich wejściówki zostały zablokowane
Wczoraj o godz. 11 nowa rada nadzorcza TVP miała rozpocząć odbijanie telewizji z rąk Piotra Farfała. Ale nic nie poszło tak, jak zostało zaplanowane.
Pierwsi przed nowym gmachem telewizji pojawili się Bogusław Szwedo i Piotr Wawrzeński, dwaj członkowie z 9-osobowej rady nadzorczej, którzy świetnie znają tę instytucję, bo zasiadają w radzie drugą kadencję. W dobrych nastrojach, z uśmiechami na twarzy przywitali się z tłumem dziennikarzy i w towarzystwie prawników spróbowali wejść do środka. Ta sztuka im się jednak nie udała. Rozmowa była krótka:
- Dzień dobry! Nazywam się Bogusław Szwedo i jestem członkiem rady nadzorczej. Chciałbym wejść do środka.
W odpowiedzi członek rady usłyszał jednak od recepcjonistki: - Bardzo mi przykro, ale nie mogę pana wpuścić.
Piotr Wawrzeński w tym momencie chciał użyć swojej przepustki, ale okazało się, że została ona zablokowana. - Chcę rozmawiać z prezesem Farfałem - oświadczył. Usłyszał jednak, że pan prezes ma ważne spotkanie i nie może się z nim teraz spotkać. Szwedo i Wawrzeński byli jednak przygotowani na taką ewentualność i z teczki wyjęli kartkę z informacją, że posiedzenie rady nadzorczej TVP odbędzie się w siedzibie kancelarii Chałas i Wspólnicy w Warszawie, przy ulicy Sapieżyńskiej. Obaj zaczęli udzielać wywiadów i nazywać to, co się stało, skandalem. Dlaczego do TVP przyjechali tylko we dwóch? - W radzie jest pięć pań, nie chcieliśmy, aby spotkały je tu jakieś nieprzyjemności. Spodziewaliśmy się, że Farfał się tak zachowa - tłumaczył Bogusław Szwedo.
W tym czasie przed gmachem na Woronicza pojawiła się prof. Ewa Nowińska reprezentująca w radzie ministra skarbu. Od rana nie było pewne, czy zjawi się na posiedzeniu.
- Pani profesor, tu jest taka kartka o tym, że posiedzenie zostało przeniesione na Sapieżyńską - mówił jeden z prawników towarzyszących Szwedo i Wawrzeńskiemu. - Ja jestem prawnikiem i takie kartki mi nie wystarczają. Muszę tę sprawę wyjaśnić - oświadczyła i ruszyła dalej.
Ku zaskoczeniu członków rady została bez problemu wpuszczona do środka.
- Nie wiem, o co chodzi. Mam nadzieję, że pani profesor do nas zaraz dołączy - przekonywał dziennikarzy Wawrzeński. Tak jak Bogusław Szwedo był wyraźnie zaskoczony i rozbity całą sytuacją.
W tym momencie pod gmachem TVP pojawili się kolejni członkowie rady. Byli to związani z lewicą Bogusław Piwowar, Barbara Misterska-Dragan oraz Małgorzata Wiśnicka-Hińcza. Jak się okazało, gremium, które miało dokonać rewolucji w TVP, nie poznało się wcześniej.
- Panie redaktorze, który to jest ten Piwowar? - pytał dziennikarza jeden z członków rady. Widać było wyraźny podział na tych, którzy związani są z PiS, i tych związanych z lewicą.
Gdy wzajemna prezentacja przed budynkiem TVP dobiegła końca, członkowie rady zaczęli się naradzać, co robić dalej. Cały czas próbowali się też skontaktować z profesor Nowińską. - Niestety nie mogę rozmawiać, jestem na spotkaniu, skontaktuję się później - miał usłyszeć jeden z członków rady od pani profesor.
Członkowie rady niecierpliwili się coraz bardziej. Pomoc w wejściu do budynku i wystawieniu wejściówek zaproponowała im Barbara Markowska, szefowa związku zawodowego Wizja, który walczy z Farfałem. Ale nie zdecydowali się na ten krok.
Wezwano ostatnich trzech członków rady, którzy czekali na posiedzenie poza TVP. W końcu po dwóch godzinach uzgodniono, że posiedzenie rady odbędzie się jednak na Sapieżyńskiej.
- Zostawimy list pani profesor Nowińskiej z prośbą, by do nas dołączyła - zakomunikował Szwedo.
Pół godziny po ich odjeździe z budynku telewizji wyszła prof. Nowińska, która oświadczyła mediom, że na Sapieżyńską się nie wybiera. Rada zebrała się bez niej i ostatecznie nie odwołała Piotra Farfała ze stanowiska.
@RY1@i02/2009/182/i02.2009.182.000.004a.101.jpg@RY2@
Michał Rozbicki
Małgorzata Wiśnicka-Hińcza, Barbara Misterska-Dragan i Bogusław Piwowar, troje członków rady nadzorczej, którzy nie zostali wczoraj wpuszczeni do budynków TVP
Anna Nalewajk
anna.nalewajk@dziennik.pl
Marcin Graczyk
marcin.graczyk@dziennik.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu