Prezes banku w roli polityka
Niezwyczajny jest wywiad udzielony niedawno portalowi Money.pl przez Jana Krzysztofa Bieleckiego. Najpierw zaskakująca jest jego treść: oto czołowy polski liberał atakuje i ośmiesza prawną zaporę dla wysokości długu państwa - czyli dogmat i wielkie niegdysiejsze zwycięstwo liberalnej myśli ekonomicznej. Sam w sobie ten fakt jest ciekawym świadectwem zdumiewająco łatwej przemijalności wielkich idei politycznych.
Zdaniem nowego Bieleckiego "trzymanie się granicy 55 proc. jest wręcz kuriozalne przy obecnym kryzysie". To zatem, co jeszcze dekadę temu miało być wpisywaną uroczyście do Konstytucji gwarancją bezpieczeństwa finansowego kraju, dziś przekształciło się w jakieś "kuriozum". A więc twór myśli - delikatnie mówiąc - nie dość odpowiedzialnej. Chciałoby się wiedzieć, co na takie dictum odpowiedziałby obecnie Leszek Balcerowicz.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.