Od przyszłego roku ruszy wykup w TBS-ach
● Tylko osoby, które wpłaciły pieniądze na budowę bloku, będą mogły wykupić mieszkania
● Sprzedaż będzie prowadzona po cenach rynkowych, a nie za przysłowiową złotówkę
● Dzięki sprzedaży lokali w TBS-ach na rynek trafi ok. 1 mld zł na budowę nowych mieszkań
Najpóźniej na koniec I kwartału przyszłego roku najemcy mieszkań w TBS-ach będą mogli wykupić je na własność. Taką deklarację w rozmowie z "DGP" złożyło Ministerstwo Infrastruktury. Właśnie zakończyły się konsultacje społeczne projektu ustawy, który umożliwi wykup. Teraz zostanie on przesłany do konsultacji pozostałym resortom.
Możliwość posiadania aktu notarialnego z tytułem własności wynajmowanych do tej pory mieszkań to długo oczekiwana wiadomość dla kilkuset tysięcy lokatorów TBS-ów. Od dawna mają oni nadzieję nie tylko na to, że zostaną właścicielami, ale także że obniżą się ich koszty utrzymania. Obecnie płacą oni bowiem bardzo wysokie czynsze. Za mieszkanie 50-metrowe wynoszą one powyżej 1 tys. zł.
- W czynszu zawarta jest spłata kredytu zaciągniętego na wybudowanie osiedla. Dlatego też najemcy płacą dziś wysokie czynsze. Na osiedlu, na którym mieszkam, za 60-metrowe mieszkanie to kwota prawie 1400 zł miesięcznie - mówi jedna z mieszkanek warszawskiego TBS-u przy ul. Kowalczyka.
- Wpłaciłam już 30 proc. wartości swojego lokalu. W związku z tym chciałabym mieć pewność, że po pewnym czasie zostanę właścicielką mieszkania - dodaje.
Deklaracja resortu infrastruktury o dopuszczeniu do obrotu mieszkań w TBS-ach nie oznacza jednak, że wszystkie osoby zamieszkujące w takich blokach będą mogły zostać właścicielami lokali. Duża część z nich może się mocno rozczarować. Ministerstwo chce bowiem, aby mieszkania na własność mogły wykupić jedynie osoby, które wniosły tzw. partycypację, czyli uczestniczyły w kosztach budowy mieszkania. Dodatkowo uprawnienie to będzie przysługiwało jedynie tym, którzy zamieszkują w blokach wybudowanych co najmniej 10 lat temu.
- W wielu gminach najemcy mieszkań w TBS-ach byli zobowiązani do wniesienia 25 - 30 proc. udziału. Były jednak i takie gminy, które w całości pokrywały udział. Sytuacja najemców mieszkań w TBS-ach jest zatem bardzo różna - wyjaśnia Piotr Mync, prezes TBS-u w Stargardzie Szczecińskim.
Przedstawiciele TBS-ów sprzeciwiają się takim rozwiązaniom. Ich zdaniem prawo do wykupu mieszkań powinni mieć wszyscy.
- Chcemy, aby wykup na własność mieszkań w TBS-ach był możliwy bez względu na to, czy są to TBS-y gminne, prywatne czy spółdzielni mieszkaniowych. Prawo do wykupu powinien mieć każdy lokator danego budynku bez względu na to, jak długo w nim zamieszkuje, i bez względu na to, czy jest on partycypantem, czy tylko najemcą - uważa Krzysztof Oksiuta, prezes Stowarzyszenia Budownictwa Społecznego.
W żadnym wypadku jednak lokatorzy nie będą podejmowali decyzji, czy wykupić mieszkanie na własność. Zawsze inicjatywa będzie należała do właściciela TBS-u - czyli gminy, dewelopera lub spółdzielni mieszkaniowej.
Rozczarowanie mieszkańców TBS-ów może być tym większe, że wykup mieszkań będzie prowadzony po cenach rynkowych, a nie za złotówkę, jak było w przypadku wykupu mieszkań od spółdzielni. Lokatorzy liczyli, że także oni będą mogli się uwłaszczyć za taką kwotę. Dodatkowo ich zdaniem mieszkania te powinny być dużo tańsze, bowiem mają niższy standard.
- Z całą pewnością ceny wykupu nie mogą być wygórowane, bowiem mieszkania te są budowane w standardzie ekonomicznym - argumentuje mieszkanka warszawskiego TBS-u.
Resort infrastruktury chce jednak, aby mieszkania były sprzedawane po rynkowych cenach. Wyceny tej wartości miałby dokonywać niezależny rzeczoznawca.
- Mieszkania powinny być sprzedawane minimalnie za kwotę, która pokryje wysokość państwowego wsparcia przyznanego na budowę mieszkania, a więc np. spłatę zaciągniętego w BGK kredytu oraz inne koszty związane z podziałem działki i wydzieleniem samodzielnych lokali. Maksymalnie cena sprzedaży nie powinna natomiast przekroczyć wartości rynkowej mieszkania - wyjaśnia Krzysztof Oksiuta.
Rząd liczy na to, że na sprzedaży mieszkań skorzystają nie tylko ich lokatorzy, ale przede wszystkim gminy i deweloperzy. Otrzymają oni bowiem środki finansowe, które będą mogły być przeznaczone na tworzenie nowego zasobu mieszkaniowego.
- W wyniku zmiany ustawy można uzyskać około 1 mld zł na budowę kolejnych mieszkań - szacuje prezes Stowarzyszenia Budownictwa Społecznego.
Możliwość sprzedaży mieszkań w TBS-ach może także przyczynić się do poprawy ich stanu technicznego. Wiele z bloków ma bowiem ponad 10 lat i jest już w opłakanym stanie. Dewastacja sięga często 20 proc. kosztów eksploatacyjnych. Obecnie ograniczenia czynszowe powodują, że środki zgromadzone na funduszach remontowych nie są wystarczające na pokrycie kosztów remontów.
@RY1@i02/2010/136/i02.2010.136.183.007a.001.jpg@RY2@
Zasady wykupu
Arkadiusz Jaraszek
arkadiusz.jaraszek@infor.pl
wiceminister infrastruktury odpowiedzialny m.in. za mieszkalnictwo
@RY1@i02/2010/136/i02.2010.136.183.007a.002.jpg@RY2@
Fot. Arch.
Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny m.in. za mieszkalnictwo
Chcemy, aby ustawa umożliwiająca wykup mieszkań w TBS-ach na własność, weszła w życie najpóźniej do końca I kwartału 2011 roku. Trzeba dopuścić wykup mieszkań w TBS-ach, ale wyłącznie dla partycypantów. W każdym jednak przypadku to nie najemcy mieszkań będą decydowali o tym, czy wykupić mieszkanie na własność, ale właściciel TBS-u. Dopiero jeżeli właściciel zdecyduje się na taki krok, najemcy będą mogli z tego prawa skorzystać. Przy wykupie trzeba będzie jednak zwrócić wszystkie środki przekazane na TBS z budżetu państwa. Po rozliczeniu wszystkich dopłat i odsetek ceny sprzedawanych mieszkań w zasobach TBS będą zbliżone do rynkowych cen lokali. Będą one jedynie niższe o koszty budowy, które w ostatnich latach wzrosły. To niezależny rzeczoznawca powinien jednak określać wartość mieszkań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu