Ostre starcie na finiszu kampanii
To była wygrana Jarosława Kaczyńskiego. Choć Bronisław Komorowski dwukrotnie wyciągał rękę na zgodę, nie ugrał na tym wiele. Kontrkandydat był nastawiony bojowo. Prostował wypowiedzi marszałka z pierwszej debaty. No i był przygotowany. Punktował Komorowskiego wynikami głosowań, w których ten nie był skory do wsparcia uczniów czy służby zdrowia. - To same kłamstwa - gorączkował się marszałek. - Może pan w domu jest sprawiedliwy, ale wobec społeczeństwa jest liberałem - kontrował Kaczyński.
@RY1@i02/2010/126/i02.2010.126.000.001b.001.jpg@RY2@
mw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu