Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Lepper jednak może kandydować

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W poniedziałek PKW odmówiła rejestracji byłego wicepremiera. Bo był karany. Ale wczoraj komisja wycofała się z tej uchwały. Winę zrzuciła na nieaktualny rejestr sądowy.

To poważny błąd, który śmiało można nazwać kompromitacją PKW. W poniedziałek argumentowała, że nie dopuści Andrzeja Leppera do wyborczego pojedynku, gdyż w Krajowym Rejestrze Karnym figuruje on jako skazany za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. Chodziło o wyrok z 2005 roku skazujący Leppera za znieważenie z trybuny sejmowej ówczesnego szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza i innych polityków. We wtorek sędziowie przepraszali jednak lidera Samoobrony. - Rejestr jest nieaktualny - tłumaczyli się ze swojego błędu podczas konferencji prasowej.

Okazało się, że Sąd Najwyższy nakazał ponownie przeprowadzić proces Leppera. Zanim jednak doszło do ostatecznego rozstrzygnięcia, w grudniu 2009 r. sprawa się przedawniła i została umorzona. Informacji o skazaniu z rejestru jednak nie wycofano. Tak czy inaczej w świetle prawa Lepper jest osobą niekaraną.

Decyzja PKW wyraźnie dodała skrzydeł Lepperowi. - Tym, którzy chcieli mnie powstrzymać, nie udało się - triumfował podczas konferencji. Zapewniał, że nigdy nie był przestępcą ani gospodarczym, ani kryminalnym, a wyroki miał za to, że mówił prawdę. - Wybaczam Państwowej Komisji Wyborczej - ogłosił Lepper.

W kandydowaniu nie przeszkodzi mu także sprawa tzw. seksafery w Samoobronie. Chociaż został wraz ze Stanisławem Łyżwińskim skazany, wyrok nie jest prawomocny.

Anna Marszałek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.