Prezydent gotowy zawieźć Jaruzelskiego do Moskwy
Wojciech Jaruzelski będzie na pokładzie rządowego samolotu Tu-154. Poleci nim 9 maja wspólnie z prezydentem Lechem Kaczyńskim do Moskwy na obchody 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej.
O tym, że taki scenariusz jest rozważany, mówił wczoraj prezydencki minister Paweł Wypych. Zastrzegał tylko, że jeszcze nie wiadomo, czy Lech Kaczyński do Moskwy poleci. Ale jeśli tak, zaprosi na pokład samolotu wszystkich kombatantów, w tym gen. Jaruzelskiego. Wysoki rangą prezydencki doradca przyznaje jednak, że decyzja faktycznie już zapadła. Trwają jedynie ostatnie negocjacje ze stroną rosyjską. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, jaka przed pięcioma laty spotkała Aleksandra Kwaśniewskiego. Polski prezydent na trybunie głównej zajął wówczas miejsce daleko z tyłu. Jeszcze kilka dni temu spekulowano, że prezydent Kaczyński nie poleci do Moskwy właśnie ze względu na zaproszenie tam generała Jaruzelskiego. Skąd więc pomysł, by nie tylko nie rezygnować z wizyty, a wręcz polecieć tam razem? To oczywiste, że taki lot ma być gestem Lecha Kaczyńskiego w stronę wyborców lewicy. Bo to właśnie głos lewicowego elektoratu może być decydujący w wyborach prezydenckich.
Zresztą na pozytywne komentarze pod adresem prezydenta z obozu lewicy nie trzeba było długo czekać. Decyzję o wspólnym locie pochwalił Leszek Miller. - To jest wiadomość bardzo krzepiąca, bo pokazuje, że polska polityka się cywilizuje - ocenia były premier.
@RY1@i02/2010/063/i02.2010.063.000.006a.001.jpg@RY2@
Fot. East News
Generał Wojciech Jaruzelski z weteranami Armii Czerwonej świętują rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem
kw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu