Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Biznesmen twierdzi, że zna polityków od dawna

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Najważniejszym świadkiem, którego w tym tygodniu przesłucha hazardowa komisja śledcza, jest bez wątpienia Ryszard Sobiesiak. Wielkie emocje wzbudził jednak już w ten weekend.

W sobotę Rzeczpospolita opublikowała fragment zeznań biznesmena, które kilka tygodni wcześniej złożył w warszawskiej prokuraturze. Opisywał w nich m.in., jaki charakter miały jego znajomości ze Zbigniewem Chlebowskim, Mirosławem Drzewieckim i Grzegorzem Schetyną. I zeznał, że znają się o wiele dłużej i lepiej, niż politycy PO twierdzili pod przysięgą. Grzegorz Schetyna twierdził, że znają się od 2003 roku. Sobiesiak - że już dwadzieścia lat. Schetyna w rozmowie z TVN 24 podtrzymał jednak swoje zeznania sprzed komisji. Twierdzi, że może biznesmen go znał, ale on jego nie.

Sobiesiak pytany przez prokuratorów o przeciek z akcji CBA zapewnił, że takowego nie było, a o tym, że jest podsłuchiwany, dowiedział się dopiero po publikacjach prasowych. Zeznał również, że 26 sierpnia w restauracji Pędzący Królik najbliższy współpracownik ministra Drzewieckiego Marcin Rosół poinformował jego córkę, by wycofała kandydaturę z konkursu na członka zarządu Totalizatora Sportowego, tłumacząc to "donosami na twojego tatusia".

Publikacja Rzeczpospolitej już znalazła się pod lupą prokuratury. Sprawdzi ona, czy ujawniając materiały ze śledztwa, nie popełniono przestępstwa. Taką tezę postawił już szef klubu parlamentarnego PO Grzegorz Schetyna. - To kolejny przeciek. Jesteśmy świadkami sprawy w sprawie, afery w aferze. Poczekajmy na zakończenie prac komisji śledczej. Mówmy o dokumentach i faktach, a nie przeciekach i insynuacjach - podkreślał Schetyna.

gracz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.