Chcę wymazać to z pamięci
ROZMOWA
Komisja przede wszystkim stoi w miejscu. Czas biegnie nieubłaganie. Moim zdaniem im bliżej wyborów prezydenckich, tym mniejsze szanse na jakiekolwiek wiarygodne społecznie wyjaśnienie afery hazardowej.
Jeśli komisja ma uratować swój autorytet, wszyscy jej członkowie muszą zapomnieć o swoich legitymacjach partyjnych i solidarnie zacząć dociekać prawdy.
Moim zdaniem nic nie wniosło. Jeżeli w najbliższych godzinach nie zostaną ujawnione jakieś nowe fakty, będę głosował za ich przywróceniem do komisji. O ile oczywiście PiS zgłosi ich do komisji ponownie, ale tego jestem niemal pewien.
Chciałbym te półtorej godziny wymazać z pamięci.
Nie, potrzebna jest za to rozmowa wewnątrz całego klubu Platformy. Musimy wypracować albo jedno spójne stanowisko, albo przynajmniej określić to, co dla poszczególnych grup posłów PO jest do przyjęcia, a co nie. Dla mnie na przykład dotychczasowy przebieg prac komisji do przyjęcia na pewno nie jest.
Ja tego nie dostrzegam. Naszym problemem jest brak koncepcji funkcjonowania tej komisji. Trzeba jak najszybciej przystąpić do przesłuchiwania najważniejszych świadków. Ja nie mam wątpliwości, że ci najważniejsi to Zbigniew Chlebowski i Mirosław Drzewiecki.
, poseł PO, członek zarządu tej partii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu