Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Wybory pod znakiem Palikota i porażki SLD

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Druga kadencja dla partii rządzącej po raz pierwszy w historii ostatnich 20 lat. I Janusz Palikot trzecią siłą w parlamencie - to największe fenomeny wczorajszych wyborów parlamentarnych.

Przy urnach możliwe są niespodzianki. Największą z nich jest wejście epatującego antyklerykalizmem Janusza Palikota do Sejmu (według wstępnych wyników sondażowych jego Ruch uzyskał ponad 10 proc.). - Miliony Polaków chcą świeckiego państwa - triumfował Palikot chwilę po ogłoszeniu wyników, składając przysięgę wyborcom.

Jego Ruch wywołał potężne zamieszanie na lewicy. Skazywany na zapomnienie kontrowersyjny polityk z Lublina udowodnił też, że możliwe jest nawiązanie walki z partiami finansowanymi z budżetu państwa.

Na atak z lewej flanki nie umiał odpowiedzieć SLD. Sojusz i jego lider Grzegorz Napieralski pogubili się i szybko stało się jasne, że nie ma mowy, by SLD stał się poważną trzecią siłą. Jeśli potwierdzą się wyniki z sondaży sprzed lokali wyborczych, Polacy pokazali mu czerwoną kartkę. Według sondaży osiągnął niecałe 8 proc., czyli wynik o ponad 40 proc. gorszy niż LiD w poprzednich wyborach w 2007 r. A liczył na przynajmniej tyle samo.

Podczas swojego wystąpienia lider Sojuszu pokrzepiał zgromadzonych na wieczorze wyborczym, że przynajmniej znaleźli się w parlamencie.

Kolejnym przegranym kampanii i wyborów są sondażownie i cytujace je bezkrytycznie media. Zaskakiwał chaos. Rozbieżne i publikowane niemal codziennie wyniki wprowadzały zamęt, zamiast pokazywać tendencje w sympatiach elektoratu.

Nawet wczorajsze sondaże wykonywane przez TNS OBOP i cytowane przez TVN i TVP pokazywały zupełnie inne prognozy wyników i wyłaniającą sie z nich rzeczywistość polityczną niż sondaż instytutu Homo Homini zamówiony przez Polsat News.

Na podstawie sondażu OBOP-u PO może przebierać w kolicjantach jak w rękawiczkach. A z sondażu dla Polst News wynika, że aby powstał rząd, muszą się porozumieć trzy, a nie dwie partie.

Anna Gielewska

Grzegorz Osiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.