Dziennik Gazeta Prawana logo

Mniej procentów dla ekspertów

2 lipca 2018

PLATFORMA OBYWATELSKA ROZPACZLIWIE szuka sposobów na ratowanie ustawy o fundacjach politycznych. Do fundacji eksperckich ma trafiać już tylko 5 procent subwencji na partie polityczne zamiast zapowiadanych jeszcze niedawno 25 procent

Ustawa o fundacjach politycznych - jeden z najważniejszych projektów PO - nie ma prawie szans na przegłosowanie w Sejmie. Platforma spuszcza więc z tonu. Nie będzie się upierać, by do fundacji eksperckich trafiało 25 proc. subwencji, zgodzi się na 5 proc. Opozycja zarzuca Platformie, że dąży do ograniczenia działalności w roku wyborczym mniejszym ugrupowaniom.

PO przez dwa lata szykowała ustawę o fundacjach politycznych. Projekt jest już w Sejmie, ale przeciwne są mu PiS, SLD i PSL.

PO i PJN co prawda nie dopuściły do odrzucenia ustawy już w pierwszym czytaniu, ale stało się to zaledwie ośmioma głosami. I choć daje to szanse na uchwalenie ustawy, to Platforma nie chce prowokować awantury z koalicjantem, który sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. Dlatego nie wyklucza, że zamiast 25 proc. partie, przynajmniej na początku, mogłyby przekazywać na ten cel mniej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zgodziłaby się nawet na 5 proc. To powielenie obecnych rozwiązań, gdyż ustawa o partiach politycznych przewiduje, że na fundusz ekspercki partie mają przeznaczać od 5 do 15 proc.

- Chodzi o to, by przynajmniej ruszyć kwestię fundacji i przyjąć ustawę w tej kadencji. I tak zacznie obowiązywać dopiero w przyszłej - mówi osoba z władz PO.

PSL i SLD jeszcze niedawno ustawę popierały (PiS od początku było przeciw), ale sytuacja zmieniła się po ograniczeniu finansowania partii z budżetu.

Poprawka zgłoszona i przeforsowana tuż przed końcem 2010 roku spowodowała, że w roku wyborczym subwencja na partie polityczne spada o połowę. W tej sytuacji przesunięcie jednej czwartej środków na fundacje mogłoby ograniczyć możliwość funkcjonowania SLD i PSL. Zwłaszcza że ludowcy mają 18 mln zł długu. A lewica liczyła na kilkadziesiąt milionów ze sprzedaży siedziby przy Rozbrat w Warszawie, ale chętny się wycofał.

- Zabrano nam 7 milionów, jeśli jeszcze zostanie odcięte 25 proc., to nie będziemy mieli na statutową działalność - mówi lider ludowców w Sejmie Stanisław Żelichowski.

- Będzie kłopot z finansowaniem działalności w roku wyborczym - mówi polityk lewicy.

Obie partie wręcz zarzucają Platformie, że chce zablokować mniejszym ugrupowaniom finansowanie kampanii wyborczej.

PO, by wzmóc presję na koalicjanta i lewicę, szuka sojuszników poza Sejmem. W tym tygodniu organizuje spotkanie z instytucjami pozarządowymi w sprawie ustawy.

- To, czy będzie to fundacja, czy jak dziś fundusz, ma wtórne znacznie, ważne są systemowe zmiany poprawiające jakość sceny politycznej, przecież to pieniądze podatników, a nie partii - mówi Adam Sawicki z Fundacji Batorego.

Większość partii już dziś nie jest w stanie spełnić wymogu wyznaczonego w obecnej ustawie.

@RY1@i02/2011/030/i02.2011.030.000.004a.001.jpg@RY2@

Subwencje partyjne a wydatki na fundusz ekspercki

Fundacje polityczne działają m.in. w USA, na Węgrzech czy w Niemczech. Te ostatnie są najstarsze. Pierwsza działająca przy SPD powstała już w 1925 r. Dziś działa ich tam 6 przy każdej dużej partii politycznej. Fundacje niemieckie finansowane są w 95 proc. z funduszy publicznych, partie otrzymują dotacje, które muszą przeznaczyć na fundacje, ale do fundacji trafiają też środki z ministerstw czy landów.

Fundacje polityczne finansuje też Parlament Europejski. O dofinansowanie mogą się ubiegać fundacje działające przy partiach na poziomie europejskim, jak Europejska Partia Ludowa czy socjaliści. Pieniądze mają służyć m.in. na konferencje, publikacje, analizy.

Grzegorz Osiecki

Grzegorz.osiecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.