Od przedszkola do Opola
Uczynienie województwa opolskiego specjalną strefą ekonomiczną jest kolejnym krokiem ofensywy premiera w polityce prorodzinnej. Niepokoi tylko to, że premier zachowuje się, jakby z góry zakładał niepowodzenie swojej polityki. W Opolu asekurował się, twierdząc, że wzrost dobrobytu w Polsce przyhamuje dzietność, ponieważ zacznie dominować postawa konsumpcyjna. Na dodatek posługuje się mirażem modelu szwedzkiego - a przecież ten spójny system ogniskuje się wobec zagadnienia "jak sprawić, aby kobiety pracowały, chociaż mają dzieci". Akcje polskiego rządu przypominają chwalenie się rozbudową sektora socjalnego, Szwedzi widzą w swoim modelu sektor inwestycji.
Szwecja ma długie doświadczenia z konsumpcją na niedostępnym nam poziomie, ale ma też wyższą dzietność od średniej UE, a Polska niższą. Niestety, jeśli oczekujemy wielkich rezultatów, potrzebne są akcje z wielkim rozmachem. Niedawno ministerstwo szacowało koszty przedłużenia o 32 tygodnie urlopów rodzicielskich, zakładając (optymistycznie - z punktu widzenia Ministerstwa Finansów), że tylko połowa rodziców skorzysta z tego wydłużenia. Długie urlopy wychowawcze z dowolnym podziałem pomiędzy oboje rodziców zmieniają zachowania społeczne. Rodzina się przepoczwarza, nie wiem, czy na lepsze, za to pracownicy chętniej biorą urlopy rodzicielskie, skoro te zapewniają im dostatek, a później przebierają w ofertach nieodpłatnych, świetnych żłobków. Powszechność przechodzenia na długie (chociaż, zauważmy, nieprzedłużane, bo przedszkolna opieka nad dzieckiem realizowana jest w przeróżnych, dobrych placówkach) urlopy rodzicielskie wymusza na pracodawcach dostosowanie się do nowej sytuacji. Niemożliwe jest zatrudnianie tylko antydziecięcych singli. To zdejmuje z młodych kobiet etykietę "grupy ryzyka", której boją się zatrudniać pracodawcy - "grupa ryzyka" się zwiększa.
Premier musi się zdecydować, czy chce w Polsce realnie wprowadzić model szwedzki, czyli model konsekwentnie wywierający presję na kobiety, aby wróciły do pracy po urodzeniu dziecka, i presję na pracodawców oraz na pracowników mężczyzn, aby wspierali ten powrót. Czy też chce modelu polskiego, w którym uważa się, że matka (ojciec?) powinna poświęcać gros swojego czasu wychowaniu dziecka, a nie pracy zawodowej. Każdy spójny model ma wady i zalety, niespójny wady zostawia, zalety minimalizuje.
@RY1@i02/2012/233/i02.2012.233.18600020a.802.jpg@RY2@
wojciech górski
Jan Wróbel, dziennikarz i publicysta
Jan Wróbel
dziennikarz i publicysta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu