Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

W górnictwie może dojść do roszad personalnych

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jerzy Markowski: po odejściu z rządu Waldemara Pawlaka zamknął się parasol ochronny nad najważniejszymi przedstawicielami obecnego establishmentu górniczego

Czy dojdzie do zmian personalnych w górnictwie po złożeniu rezygnacji przez Waldemara Pawlaka, który przegrał wybory na przewodniczącego Polskiego Stronnictwa Ludowego z Januszem Piechocińskim?

Trzeba być bardzo naiwnym człowiekiem, żeby myśleć, że Waldemar Pawlak odszedł i nie wróci. Znam Waldemara Pawlaka bardzo dobrze i jestem przekonany na sto procent, że wróci. Polityk musi mieć w sobie cierpliwość i działać w dłuższej perspektywie czasowej. A Pawlak to potrafi. To jedyny Polak, który był dwa razy premierem, a dodatkowo ostatnio wicepremierem.

Waldemar Pawlak operował w górnictwie poprzez swoje najbliższe zaplecze kadrowe w postaci Eugeniusza Postolskiego i Klemensa Ścierskiego. Oni typowali mu kadry w górnictwie oraz ustalali całą politykę kadrową.

A nowy szef PSL Janusz Piechociński?

Na pewno nowy prezes PSL Janusz Piechociński, którego znam od piętnastu lat, nie ma ani takiego przełożenia personalnego, ani merytorycznego na górnictwo, jakie miał Waldemar Pawlak. Z tego też wnoszę, że nie będzie miał swych zaleceń kadrowych w stosunku do sektora węglowego. I raczej postawi na zachowanie status quo.

Natomiast pojawi się całkiem nowa okoliczność, bo formalnie za górnictwo odpowiada polityk Platformy Obywatelskiej w osobie wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza.

Czego się pan więc spodziewa?

Przede wszystkim Tomasz Tomczykiewicz będzie musiał rozstrzygnąć, czy bierze tylko odpowiedzialność za górnictwo, czy też będzie aktywnie uczestniczył w organizacji zarządzania górnictwem. Jak dotąd to tylko brał odpowiedzialność. Pojawia się tu kolejna kwestia, czyli wola i potrzeba przeprowadzenia zmian kadrowych.

Potrzebna będzie rzetelna ocena aktualnej sytuacji w sektorze węglowym. Jak na razie wszyscy są przekonani, że mamy za sobą okres koniunktury i wchodzimy w okres dużych kłopotów.

Kiedy w okresie nadzwyczajnej koniunktury w górnictwie i wysokich cen węgla osiągano dobre wyniki finansowe, to zarządzający górnictwem mówili, że jest to efekt ich wspaniałego zarządzania. Natomiast obecnie, gdy pojawiają się kłopoty, to mówią, że są one pochodną kryzysu.

Kryzys jako alibi?

Ano właśnie. Z tego musi wyciągnąć wnioski wiceminister Tomasz Tomczykiewicz.

Jedno jest pewne. Z chwilą odejścia Waldemara Pawlaka zniknął parasol ochronny nad najważniejszymi przedstawicielami obecnego establishmentu górniczego. Tak więc zmian wykluczyć nie sposób, możliwe, że do nich dojdzie. Ci, którzy górnictwo znają, wiedzą doskonale, gdzie się tych zmian należy spodziewać.

@RY1@i02/2012/232/i02.2012.232.16700010a.802.jpg@RY2@

fot. Jacek Herok/Newsweek Polska/Reporter

Jerzy Markowski były wiceminister gospodarki

Rozmawiał: Jerzy Dudała

dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.