Konsulat na cenzurowanym
Do resortu spraw zagranicznych wpłynęło kilkanaście informacji o korupcji w konsulatach. Przyszły na specjalny adres antykorupcja@msz.gov.pl, uruchomiony MSZ w sierpniu. Była to reakcja na skandal, jaki wybuchł w konsulacie polskim w Łucku na Ukrainie, gdzie kontrola wykazała m.in. stosowanie nieuzasadnionych preferencji dla niektórych interesantów. Według mediów działała tam zorganizowana grupa, która trudniła się m.in. nielegalnym wydawaniem wiz prostytutkom. Wszyscy konsulowie zostali odwołani.
50 proc. skarg pochodzi z Ukrainy, 40 proc. z Białorusi, a 10 proc. z Rosji. W e-mailach pojawiają się np. informacje, że wokół polskich konsulatów na Wschodzie krążą pośrednicy oferujący za określoną sumę załatwienie wiz Schengen. Powiadomień było więcej niż kilkanaście, ale jak twierdzi Maciej Wnuk, pełnomocnik szefa MSZ ds. kontroli zarządczej i procedur antykorupcyjnych, duża ich część była spamem bądź zawiera informacje bezwartościowe. Resort nie skierował na razie żadnej ze spraw do prokuratury, bo nie zakończyły się dochodzenia wewnętrzne.
klr, PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu